Misja Wrocław: Jose Torres o kryzysie w Wenezueli, tornadzie na Kubie, Hezbollahu i Guantanamo

Piotr Kaszuwara | Utworzono: 2019-01-31 17:19 | Zmodyfikowano: 2019-01-31 17:20
A|A|A

arch. prywatne

- To, że na Kubie nie ma już Fidela, niczego nie zmienia. Można wyleczyć chorobę, ale żeby zmienić to co zasiano w głowach Kubańczyków, nie wystarczy jedno pokolenie - mówi Jose Torres, muzyk mieszkający we Wrocławiu do 40 lat.

Do Polski trafił w latach siedemdziesiątych jako niespełna 20-latek. Dziś, jak mówi, czasem zdarza mu się poprawiać błędy językowe Polaków, ale wciąż jest Kubańczykiem i ze swoim krajem związany jest tradycją, kulturą i muzyką.

Jose Torres opowiada o trudnej, kilkusetletniej historii kraju. O czasach, kiedy dla pierwszych odkrywców Kuba była oknem na Nowy Świat, a później stała się grobem dla niemal wszystkich Indian zamieszkujących te wyspy, za sprawą hiszpańskich konkwistadorów. Miejscową ludność zastąpili przybysze z Europy i niewolnicy z Afryki. - Myślę, ze to właśnie ta pomieszana krew dziś w nas krąży

Muzyk opowiada o trwającym konflikcie w Wenezueli w kontekście swojego kraju, ale też nie pomijając polityki międzynarodowej. Zastanawia się nad sensem komunizmu, lokalizacją bazy Guantanamo na Kubie i obozów treningowych dla terrorystów organizowanych w kraju Hugo Chaveza.

Dokąd zmierzają wydarzenia w tej części świata, z której rzadko docierają do nas wieści nawet o kilkuset ofiarach niedawnego tornada w Hawanie?

Posłuchajmy:

W Misji Wrocław co tydzień poznajemy kogoś innego. Ludzi z różnych stron świata, którzy Wrocław pokochali na tyle, by się tu osiedlić, żyć, mieszkać i działać. Dodajmy, że działać aktywnie.

Są muzykami, malarzami, dziennikarzami, fotografami, przewodnikami wycieczek, mają swoje własne biznesy i wnoszą do naszego społeczeństwa coś od siebie. Dzięki swojemu działaniu łamią stereotypy i sprawiają, że dzięki nim możemy poznać najdalsze zakątki globu, a także odmienne tradycje i kultury poprzez zwyczajną rozmowę. Po polsku. Bo wielu z nich świetnie operuje naszym językiem. Są i tacy, którzy gorzej radzą sobie z "ą", "ę", "ł", czy odróżnieniem "ź" od "ż", a co dopiero "ż" od "rzy" w pisowni.

Zapraszamy w każdy czwartek po godzinie 21.05.

Piotr Kaszuwara i jego goście.

 

Zobacz także całe archiwum Misji Wrocław

oraz posłuchaj muzyki tego odcinka:

Buena Vista Social Club


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama