Hubert Hurkacz po raz pierwszy w drugiej rundzie Wimbledonu

PP/PAP | Utworzono: 2019-07-01 20:50 | Zmodyfikowano: 2019-07-01 20:50
A|A|A

fot. FB/Hubert Hurkacz

Jedyne wcześniejsze spotkanie Hurkacza i Lajovica - w październiku w kwalifikacjach imprezy ATP w Szanghaju - zostało przerwane z powodu kreczu Serba. Tym razem pojedynek został dokończony, a z awansu ponownie cieszył się 48. na światowej liście wrocławianin.

Nie ukrywa on, że ceni sobie rady deblisty Łukasza Kubota. Lubinianin w przeszłości łączył starty w grze podwójnej z singlem. W 2014 roku - właśnie w Wimbledonie - trafił w drugiej rundzie na Lajovica i pokonał go w czterech setach. W poniedziałek 22-letni Hurkacz powtórzył wyczyn starszego rodaka, tyle że w pierwszej rundzie.

W secie otwarcia wyraźnie pomógł sobie serwisem - posłał pięć asów. Rywal nie zanotował zaś żadnego. Przełamanie na wagę wygrania tej odsłony zanotował w drugim gemie. Starszy o siedem lat zawodnik z Bałkanów nie zamierzał się jednak szybko poddawać. Obronił wszystkie pięć "break pointów" w drugiej partii, a sam na koniec zwyciężył w gemie serwisowym Polaka do zera.

W następnym secie znów wrocławianin stwarzał sobie szanse na przełamanie, ale początkowo ich nie wykorzystywał. Dopiął swego przy stanie 3:3. Kolejne dwie szanse nie tylko na przełamanie, ale także na wygranie tej odsłony miał w dziewiątym gemie, ale w obu wybronił się Lajovic. W następnym Polak nie ryzykował już i nie stracił punktu.

Zawodnicy stoczyli długą walkę w drugim gemie czwartego seta. Tym razem to wrocławianin był w opałach, ale wybronił się przy wszystkich sześciu "break pointach", wychodząc ze stanu 0:40. Przełamanie, które dało mu zwycięstwo w tej partii, zanotował w dziewiątym gemie, a nieco później wykorzystał pierwszą piłkę meczową. Spotkanie trwało dwie i pół godziny. Polak miał dziewięć asów, a jego rywal dwa.

Hurkacz w Londynie debiutował rok temu i wówczas odpadł po pierwszym spotkaniu. Teraz nie tylko po raz pierwszy awansował do drugiej rundy w tej imprezie, ale także po raz pierwszy w tym sezonie wygrał mecz otwarcia w Wielkim Szlemie. Powtórzył tym samym swoje najlepsze osiągnięcie w zawodach tej rangi - dotarł do tego etapu w poprzednim sezonie we French Open oraz w US Open.

Z zajmującym 59. miejsce w rankingu ATP Mayerem Polak zmierzy się po raz drugi. Trzy lata temu w meczu Pucharu Davisa Argentyńczyk pokonał go w trzech setach. 32-letni zawodnik z Ameryki Południowej może pochwalić się dwukrotnym dotarciem do 1/8 finału Wielkiego Szlema. Raz - w 2014 roku - udało mu się to właśnie podczas Wimbledonu. W ubiegłorocznej edycji przegrał mecz otwarcia.

Wcześniej w poniedziałek, pierwszego dnia londyńskiej rywalizacji, odpadli Iga Świątek oraz Kamil Majchrzak. We wtorek do zmagań singlowych przystąpi Magda Linette.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama