Polacy spotkają się z Czechami przy mostku nad Izerą. "Wspólnie lepiej promować walory pogranicza"

Piotr Słowiński, mk | Utworzono: 2019-07-13 10:27 | Zmodyfikowano: 2019-07-13 10:33
A|A|A

fot. goryizerskie.pl /Przemysław Wiater

Mostku nie można było odbudować, bo stoi na granicy, a nie prowadziły do niego szlaki. Po przekonaniu kilkudziesięciu instytucji wreszcie zrealizowano projekt, a mostek stał się symbolem współpracy polsko - czeskiej.

- Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze w latach 90. XX wieku, wędrowcy w Górach Izerskich właściwie bez powodu byli zatrzymywani przez pograniczników, a same góry były puste i rzadko odwiedzane - opowiada Jacek Potocki z Towarzystwa Izerskiego:

 - Wspólnie lepiej jest promować walory pogranicza - mówi Grzegorz Sokoliński z Lokalnej Organizacji Turystycznej w Szklarskiej Porębie:

- Mostek to dowód na to, że określenie "nie da się" na pograniczu nie jest znane. Choć zajęło to dekadę, został odbudowany i łączy dziś stację turystyczną Orle z miejscowością Jizerka po czeskiej stronie - mówi Arkadiusz Lipin z wydawnictwa Góry Izerskie:

 Mostek na Izerze jest inny niż ten wysadzony. To drewniana, a nie smukła betonowa kładka. Droga do niego wymaga remontu, podobnie jak potrzeba nowego Nepomucena, nazywanego Nepomukiem, czyli rzeźby czeskiego biskupa, świętego popularnego także na Dolnym Śląsku, który został utopiony w Wełtawie. Jego wizerunki strzegą wielu przepraw w całym regionie. Drewniana rzeźba po prostu spróchniała.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zmiłowania dla Nepomucena
2019-07-16 12:45:25
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: 7
Spotkali się, pogadali i co dalej ? A rzeźba spróchniała, bo pewnie stoi po Polskiej stronie granicy. Czesi, pomimo, że są w większości osobami nie wierzącymi, bardzo dbają o dorobek historyczny swojego kraju. W małych miejscowościach można podziwiać odnowione kamienne rzeźby w tym Jana Nepomucena, Trójcy Świętej, kolumny Maryjne. I co najważniejsze, Czesi mają szacunek do ludzi wierzących, nie malują graffiti na świątyniach.
~tomek
2019-07-14 01:43:34
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 4
To gdzie jest ten most na Worku turoszowskim co miał tam niby stanąć ;)
~Grażyna
2019-07-13 16:11:25
z adresu IP: (185.220.xxx.xxx)
Ocena: 9
Arkadiusz Lipin prowadzi pasjonacka stronke internetowa o Gorach Izerskich a nie zadne wydawnictwo. Tak wiarygodna ta stronka jak wypociny autora tego artykulu.
~ JJ
2019-07-13 15:05:27
z adresu IP: (180.149.xxx.xxx)
Ocena: 11
nie ma Wydawnictwa Góry Izerskie.Jest Wydawnictwo Wielka Izera, i jego szefem nie jest Arkadiusz Lipin.Nie wporwadzajcie w błąd !!
Reklama