Kradną części maszyn i niszczą sprzęt. Złodzieje i wandale prawdziwą plagą dla remontujących linię kolejową

Bartosz Szarafin, GN | Utworzono: 2019-07-23 07:04 | Zmodyfikowano: 2019-07-23 07:06
A|A|A

fot. Bartosz Szarafin

Kradną akumulatory, paliwo, narzędzia, a nawet części mechaniczne - rozruszniki i alternatory. Ta wyjątkowa nadaktywność złodziei i wandali towarzyszy od kilku miesięcy wykonawcom remontującym linię kolejową ze Świdnicy do Jedliny Zdroju. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca złodzieje rozebrali na części jedną z koparek, a druga w ostatni weekend została zamalowana graffiti. Właściciele są bezsilni:

Czarę goryczy przelała dewastacja kolejnej koparki. Przez zamalowane szyby maszyna nie może pracować:

Straty liczy się w setkach tysięcy złotych. Złodzieje potrafią być tak nadgorliwi, że podczas przerwy obiadowej rozkradają świeżo przygotowane fragmenty torowiska. Czasem przecinane są węże hydrauliczne, pneumatyczne lub wybijane szyby. Kamery nocą nie zdają się na nic.

Każda sprawa jest zgłaszana policji. Jak mówią wykonawcy niesie to za sobą kolejne straty wynikające z postojów. Za to po kilku tygodniach drobniejsze sprawy są umarzane.

Wykonawcy uruchomili już grupę patrolową, która będzie doglądać sprzętu.

Zniszczenie mienia lub kradzież przekraczająca wartość 500zł są traktowane jako przestępstwo, a sprawca może trafić do więzienia na 5 lat. W przypadku kradzieży z włamaniem (gdy sprawca musi pokonać przeszkodę by ukraść przedmiot) - za taki czyn grozi do 10lat pozbawienia wolności.

(na powyższej fotografii koparka z wybitą szybą i graffiti zniszczona w Świdnicy)

(na powyższej fotografii koparka ze zdemontowaną przez złodziei kolumną obrotu, pompą oleju oraz innymi podzespołami)

Policja apeluje by każdorazowo zgłaszać przypadki niszczenia mienia oraz kradzieży. Incydenty można też wpisywać na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Zgłoszone miejsca są wówczas częściej patrolowane.

REKLAMA
Reklama