Dolnośląski Projekt Apollo nabiera rumieńców

Piotr Słowiński, PP | Utworzono: 2019-07-24 18:17 | Zmodyfikowano: 2019-07-24 18:17
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

150 samców i 150 samic tego rzadkiego owada przyrodnicy wypuścili w Kruczej Dolinie koło Lubawki. Są już więc na Chojniku i w Górach Kruczych. To powrót motyli do miejsca, w którym Jerzy Budzik próbował przywrócić je naturze kilkadziesiąt lat temu. Przetrwały kilkanaście lat. Wtedy było to stado złożone z 50 samic, które nie zostały później zasilone. - Teraz populacja ma być stale zasilana - mówi przyrodnik Dariusz Kuś:

Same motyle będą pochodzić z hodowli w Jagniątkowie, która dała początek dwóm pierwszym dolnośląskim stadom niepylaków:

Rozproszenie stad motyli w naturze będzie też zabezpieczeniem dla hodowli i siebie nawzajem.  Przyrodnicy chcą też obserwować, czy motyle będą się przystosowywać do lokalnych warunków i jak ten proces będzie przebiegał. Wiadomo, że niepylaki są gatunkiem plastycznym. Potrafią wyginąć do kilku sztuk, a populacja i tak się odtworzy. Pod warunkiem, że ma gdzie.

Niepylaki wyginęły na skutek utraty siedlisk i wyłapywania do kolekcji, co odbywało się masowo. Obecnie są pod ścisłą ochroną. W Polsce są krytycznie zagrożone wyginięciem.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama