Obcy ludzie parkują, a lokatorzy mają zakaz. Spór o parking w Chojnowie

Andrzej Andrzejewski, BT | Utworzono: 2019-11-14 06:31 | Zmodyfikowano: 2019-11-14 06:33
A|A|A

fot. Andrzej Andrzejewski

Przez 30 lat parkowali samochody w zatoce przed swoim blokiem. Kiedy założyli wspólnotę mieszkaniową i zrezygnowali z usług administracyjnych w spółdzielni - ta ostatnia postawiła im znaki zakazu parkowania. Lokatorzy twierdzą, że w ten sposób szef spółdzielni mści się na nich za to, że odłączyli się od osiedla. Mało tego - przy dotychczasowym czynszu odremontowali swój blok.

- Obcy ludzie przyjeżdżają przed nasz budynek, parkują samochody, ale nasi lokatorzy, którzy tu mieszkają mają zakaz. Prezes spółdzielni... nie wiem boli go to, że my dajemy sobie radę? Ciekawe, że ponad 30 lat nigdy nie było zakazu i raptem znalazł się zakaz.

- To nie złośliwość, ale troska o interes tych, którzy pozostają w strukturach spółdzielni - ripostuje szef osiedla "Młodość", Piotr Wojtas. I zastrzega, że jeśli byli spółdzielcy nie zaczną przestrzegać zakazu, to przed ich domem pojawi się laweta.

- Spółdzielnia nie robi na złość. Muszę zapewnić mieszkańcom spółdzielni, a nie wspólnoty jednego budynku miejsca parkingowe. Rozumiem ich rozgoryczenie, ale w momencie powstania wspólnoty musieli się z tym liczyć, gdyż teren nie należy do nich.

Mieszkańcy podkreślają, że parking przed ich blokiem jako jedyny w mieście został zarezerwowany wyłącznie dla członków spółdzielni. Na innych placach osiedla "Młodość" może zostawić swój samochód każdy - nawet osoby z innych miast.

W rozwiązanie konfliktu włączy się burmistrz Chojnowa, Jan Serkies. Już zaprosił reprezentantów obu stron do swojego gabinetu.

- Próbować znaleźć porozumienie, żeby mieszkańcy tej wspólnoty mogli korzystać z tego parkingu. Będę rozmawiał o możliwości przejęcia terenu - oczywiście nieodpłatnego - przekazania przez spółdzielnię mieszkaniową. Żeby zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców w Chojnowie, którzy korzystają przecież z tej zatoki parkingowej.

Wypracowanie kompromisu może być jednak bardzo trudne. Prezes osiedla "Młodość" zastrzega, że nie może za darmo oddać swojego terenu - nawet miastu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Grzegorz
2019-11-14 08:45:50
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 0
Nie od dziś wiadomo, że pasożytów w społeczeństwie nie brakuje.
~Supernova
2019-11-14 08:36:45
z adresu IP: (195.205.xxx.xxx)
Ocena: -2
To co napisał Jan to prawda, mogą nagwizdać z takim gównianym znakiem komukolwiek. Dwa - mieszkańcy powinni nocą usunąć znak i na tym skończyć dyskusję z pajacami ze spółdzielni i wszystko w tym temacie.
~Cycek
2019-11-14 08:29:29
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: -1
To w Jaworze, czy w Chojnowie ten parking?
~Jan
2019-11-14 07:48:49
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: 0
Trzeba zacząć od tego, że to nie jest znak drogowy w świetle rozporządzenia o znakach drogowych. Nie ma możliwości jego egzekwowania przy pomocy Policji.
Reklama