Starcia na szczycie ligi z udziałem Ślęzy Wrocław i CCC Polkowice

Michał Hamburger | Utworzono: 2019-12-01 08:02 | Zmodyfikowano: 2019-12-01 09:00
A|A|A

fot. Ślęza Wrocław

Kibice Ślęzy Wrocław musieli czekać ponad miesiąc na powrót ich drużyny do własnej hali. Oczekiwanie dobiega końca, bo już w niedzielę o godz. 17 w hicie 9. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet Ślęza Wrocław podejmie Arkę Gdynia.

Oba zespoły na przełomie kwietnia i maja zmierzyły się w serii o brązowy medal mistrzostw Polski, po trzech meczach z tego starcia zwycięsko wyszła Arka, co zbudowało w Gdyni apetyt na kolejny medal, tym razem już ten najcenniejszy. W związku z tym dokonano nad morzem sporych wzmocnień. Ostatni transfer do Arki to Marissa Kastanek, która po 3,5 roku zamieniła Wrocław na Gdynię. Świeżo upieczona reprezentantka Polski trafia średnio 2.3 trójki na mecz, więcej niż w jakimkolwiek sezonie w żółto-czerwonych barwach. Trener Arkadiusz Rusin przed meczem komplementował swoją byłą podopieczną.

To były owocne lata współpracy, z korzyścią dla klubu i Marissy. Klub odnosił sukcesy przy jej wydatnej pomocy, a myślę że ona też rozwinęła się biorąc pod uwagę to, jaką była zawodniczką po przyjeździe, a jaką po opuszczeniu Wrocławia. Pierwszy okres współpracy poświęciliśmy na defensywę, bo na początku była ona nie do przyjęcia. Była jedną z nielicznych koszykarek, która sama przychodziła i chciała pracować nad obroną – wspomina pracę z byłą kapitan Ślęzy szkoleniowiec 1KS-u.

Równie ważne co wzmocnienia zewnętrzne dla trenera Gundarsa Vetry są powroty po kontuzjach – w Gdyni pozostały Rebecca Allen oraz Paulina Misiek, które poprzedni sezon straciły z powodu zerwanych więzadeł krzyżowych.

Faworytem niedzielnego meczu będzie co prawda Arka, ale koszykarki Ślęzy zdążyły już w tym sezonie pokazać, że w roli teoretycznie słabszego zespołu czują się równie dobrze. Początek spotkania Ślęza – Arka o godz. 17 w hali wrocławskiej AWF.

Wyjazdowy mecz czeka dziś wicelidera CCC. Polkowiczanki zmierzą się w Bydgoszczy z Artego. Rywalki w tym sezonie spisują się bardzo dobrze i na pewno będą trudnym przeciwnikiem. Dolnośląska ekipa jest jednak w doskonałej formie, co potwierdza na każdym kroku.

CCC Polkowice potwierdziło dyspozycję w starciu na europejskim froncie. Opanowało parkiet w drugiej połowie spotkania i wysoko pokonało Orman Genclik – lidera tabeli grupy C. Pomarańczowe są na ostatniej prostej w drodze po awans do kolejnej rundy EuroCup Women.

Początek dzisiejszego spotkania ekstraklasy w Bydgoszczy o 15.40.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama