Miedź Legnica zagra ze Stomilem Olsztyn w Pucharze Polski

Robert Skrzyński, inf. prasowa | Utworzono: 2019-12-05 07:00 | Zmodyfikowano: 2019-12-05 07:00
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

W obecnej edycji Pucharu Polski zespół z Olsztyna dwukrotnie do awansu potrzebował serii rzutów karnych. W 1/32 finału Stomil zmierzył się z trzecioligowym Ruchem Chorzów. Mecz po dogrywce zakończył się remisem 3:3, a w rzutach karnych 4:3 zwyciężył Stomil. W kolejnej rundzie poziom trudności dla biało-niebieskich wzrósł. Stomil podejmował ekstraklasową Wisłą Płock. Spotkanie zakończyło się bez bramek. Jedenastki lepiej wykonywali zawodnicy z Olsztyna zwyciężając 4:1.

Stomil w 1 Lidze zajmuje jedenastą pozycję w tabeli. Na wyjazdach odniósł trzy zwycięstwa, dwukrotnie remisował i doznał pięciu porażek, przy bilansie bramkowym 8:13. W rundzie jesiennej zespół z Olsztyna przegrali 18 października na Stadionie im. Orła Białego 1:4. Prowadzenie gościom dał Mateusz Gancarczyk. Gole dla Miedzi zdobyli Marcin Warcholak, Valerijs Sabala, Jakub Łukowski i Dawid Kort. Pucharowym starciem oba zespoły zakończą tegoroczne zmagania.

To będzie nasz ostatni mecz, a nikt nie chce zakończyć roku kalendarzowego porażką. Najważniejsze jest, żebyśmy wygrali. Nie ważne jak, czy w 90 minut, 120 minut czy po karnych. Po prostu, żebyśmy przeszli dalej - mówi Dawid Kort.

Miedź w obu poprzednich rundach losy rywalizacji rozstrzygała po małych dreszczowcach. W Lubinie zadecydowały rzuty karne. Spotkanie z GKS-em Jastrzębie zakończyło się po dogrywce.

Osobiście nie lubię takich spotkań, ale najważniejsze jest, żeby na końcu przechodzić dalej. Mam nadzieję, że w tym tygodniu skończy się na 90 minutach, ale jeśli mamy przejść dalej, to nawet po karnych będzie dobrze – dodaje pomocnik Miedzi.

Początek meczu o godz. 17:45.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama