Ślęza Wrocław chce w Poznaniu wrócić na zwycięską ścieżkę

Michał Hamburger, materiały prasowe | Utworzono: 2020-01-11 07:20
A|A|A

fot. Ślęza Wrocław

To miało nastąpić już w minioną niedzielę, ale Ślęza niespodziewanie przegrała we własnej hali z Widzewem Łódź 67:70. Koszykarki Wojciecha Szawarskiego odniosły zasłużone zwycięstwo, pokonując zespół z Wrocławia po zaciętym spotkaniu. W sobotę naprzeciw wrocławianek stanie drużyna, która w przeciwieństwie do łodzianek wie już, jak smakuje wygrana na własnym parkiecie. Enea AZS w bezpośrednim starciu okazała się lepsza od Widzewa, a oprócz tego na rozkładzie ma także Energę Toruń i AZS Uniwersytet Gdański.

Enea AZS to na papierze rywal lepszy od Widzewa, drużyna nieco zawodząca, grająca poniżej oczekiwań. Jest tam dużo kontuzji, mają swoje problemy. Miejmy nadzieję, że to, co wydarzyło się w minioną niedzielę już się nie powtórzy i wrócimy z Poznania ze zwycięstwem – mówi II trener Ślęzy Wrocław Krzysztof Szwej.

Pokłosiem wyników gorszych od oczekiwań jest zmiana trenera, którą w piątkowe popołudnie ogłosił klub z Poznania. Elmedina Omanicia, który po środowej porażce 60:78 z Wisłą Kraków nie szczędził cierpkich słów w kierunku gry swoich podopiecznych, ale i swojej pracy, zastąpił wybitny specjalista od pracy z młodzieżą Grzegorz Zieliński.

Styl pracy trenera Zielińskiego można było zobaczyć podczas IV Memoriału im. Romana Habera, bowiem w trakcie tego przedsezonowego turnieju Ślęza Wrocław zmierzyła się z Eneą AZS II Poznań prowadzoną właśnie przez nowego szkoleniowca pierwszej drużyny. Wówczas wrocławianki zwyciężyły 99:43, ale zwłaszcza w trzeciej kwarcie nie przeważały zdecydowanie nad młodymi poznaniankami. Nie można zatem wykluczyć, że trener Zieliński postawi w sobotę na kilka młodszych koszykarek.

Mają sporo młodych zawodniczek. Do tego nową koszykarkę, która oddaje dużo rzutów i dobrze punktuje oraz podkoszową z zagranicy, na której opiera się gra rywalek. To dwa najważniejsze punkty i będziemy się na nich koncentrować, ale nie można też zlekceważyć reszty zawodniczek, bo każda, która wchodzi z ławki chce się pokazać i zapracować na zaufanie trenera – charakteryzuje kadrę Enei AZS-u rozgrywająca Ślęzy Wrocław Dominika Owczarzak.

Zgodnie ze słowami zawodniczki 1KS-u, to Ginette Mfutila oraz Zakiya Saunders są najgroźniejszymi opcjami w ataku najbliższych rywalek Ślęzy. Środkowa z Kongo zdobywa średnio 16.5 punktu na mecz, dokłada do tego 9.2 zbiórki, zaś rozgrywająca z USA w pięciu dotychczasowych spotkaniach oprócz 15.6 punktu może się pochwalić jeszcze 4.6 zbiórki oraz 4.6 asysty. Problemem poznanianek jest brak wsparcia dla tych dwóch liderek.

Głównym problemem tego zespołu są kontuzje – Monika Bostić zagrała epizod w Krakowie, ale cały sezon do tej pory spędziła na leczeniu. Lea Miletić dwa razy się rehabilitowała, Aleksandra Pawlak leczyła złamany palec, Marta Wdowiuk doznała poważnej kontuzji. W międzyczasie doszło do wymiany zawodniczki z USA. Może stąd gra poniżej oczekiwań zespołu z Poznania – ocenia trener Szwej.

W Ślęzie nie ma żadnych problemów zdrowotnych, wszystkie zawodniczki pracowały cały tydzień żeby wyeliminować błędy popełnione w spotkaniu z Widzewem, a przy tym zachować nieco więcej mocy na sobotnią konfrontację. Intensywność treningów pozostała oczywiście bez zmian, ale w ostatnich dniach inaczej wyglądała kwestia ich objętości.

Trenujemy nieco mniej niż w zeszłym tygodniu, bo być może w meczu z Widzewem nie miałyśmy wystarczająco dużo sił. Musimy wyciągnąć wnioski z porażki, oglądałyśmy nasze błędy podczas analizy video. Myślę, że teraz potrzebujemy pozytywnej energii, która da nam wiarę w siebie i pozwoli wrócić na zwycięską ścieżkę – mówi Owczarzak.

Oba zespoły spotkały się już ze sobą dwukrotnie. We wrześniu w turnieju towarzyskim w Poznaniu Ślęza wygrała 85:52, zaś kilka tygodni później we własnej hali wrocławianki triumfowały 78:43. Podczas tych spotkań wyraźna była różnica sił w strefie podkoszowej na korzyść żółto-czerwonych, oprócz tego podopieczne Arkadiusza Rusina swoją defensywą wymuszały sporo strat, które przekładały się na łatwe punkty z kontrataku.

Początek meczu Enea AZS Poznań – Ślęza Wrocław o godz. 19.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama