Nadleśnictwo w Świeradowie jako pierwsze w Polsce wprowadziło zakaz wstępu do lasu

BT, PAP | Utworzono: 2020-04-24 16:22
Nadleśnictwo w Świeradowie jako pierwsze w Polsce wprowadziło zakaz wstępu do lasu - fot. archiwum radiowroclaw.pl
fot. archiwum radiowroclaw.pl

Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska wyjaśniła, że zakaz dotyczy trzech leśnictw i będzie on obowiązywał do 30 kwietnia. Poinformowała, że zakaz został wprowadzony przez nadleśniczego po pożarze, jaki wybuchł w nadleśnictwie 21 kwietnia. Część terenu, jaki został objęty ogniem jeszcze się nie dogasił - przekazała.

Nadleśnictwo Świeradów na swojej stronie internetowej poinformowało, że okresowy zakaz wstępu do lasu dotyczy leśnictw: Platerówka, Przylesie i Lubań.

Rzeczniczka Lasów Państwowych zwróciła uwagę, że jeżeli sytuacja pożarowa w lasach nie będzie się poprawiała, nadleśniczowie w kolejnych dniach mogą wprowadzać kolejne zakazy wstępu do lasów.

W Polsce funkcjonuje 430 nadleśnictw i zgodnie z przepisami każdy z nadleśniczych może w wyjątkowych sytuacjach wprowadzić okresowy zakaz wstępu na jego teren.

W przypadku suszy i zagrożenia pożarowego dzieje się tak, kiedy w danej okolicy wilgotność ściółki - badana o godz. 9 przez pięć kolejnych dni - wynosi mniej niż 10 proc.

W piątek Instytut Badawczy Leśnictwa poinformował, że w niemal całym kraju obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach. Wyjątkiem są północne skrawki województwa pomorskiego i zachodniopomorskiego, gdzie prognozowane jest zagrożenie średnie.

Instytut dodał, że w ponad 50 proc. miejsc pomiaru wilgotności ściółki, jej wilgotność spadła do rzadko notowanego poziomu wynoszącego 6–8 proc.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
Reklama

Komentarze (4)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Miłosniczka przyrody2020-04-24 22:12:53 z adresu IP: (201.2.xxx.xxx)
To jeszcze prosimy o ponowne wprowadzenie zakazu wejścia do lasu w górach. Tak było cicho i spokojnie w górach przez miesiąc, a wraz ze zniesieniem zakazu barachło z Wrocławia momentalnie tłumnie ruszyło w Sudety (pomimo nakazu żeby bez potrzeby nie wychodzić z domu) i znowu jest darcie ryja, wszędzie śmietnik, wjeżdżanie ruplami do lasu i na łąki i najazd ludzi kompletnie nie umiejących się zachowywać w lesie i górach, co na dodatek uderzyło ze zwielokrotnioną siłą spowodowaną miesięczną abstynencją. Czy tak nie mogło by być zawsze, żeby góry były dostępne tylko dla koneserów???
~góral2020-04-24 22:40:37 z adresu IP: (23.235.xxx.xxx)
9
Popieram Miłośniczkę! Czy Policja nie mogła by czuwać przy drogach prowadzących w Sudety i sprawdzać wszystkie dalsze rejestracje po co oni jadą w góry, tak jak kontrolowała ludzi jadących do Zakopanego? Przecież zakaz nie wychodzenia z domu bez ważnej potrzeby nadal obowiązuje, a ci ludzie urządzają sobie wycieczki krajoznawcze i roznoszą koronawirusa! Jak już muszą to niech idą sobie rekreacyjnie do parku w mieście albo nad śmierdzącą Odrę. Ja na przykład w tym okresie nie pcham się do Wrocławia, bo po co? Żeby złapać jakiegoś syfa i przywieźć go do domu? Niech Policja wyłapuje delikwentów i wali mandatami to hołota szybko nauczy się przestrzegać zalecenia epidemiologiczne.
~leśnik2020-04-24 21:58:31 z adresu IP: (118.139.xxx.xxx)
Prosimy o opinie expertów od Sudetów z Mikołowa, Gdańska, Poznania, ze Zdzieszowic, Skierniewic i Wrocławia skupionych na forum. sudety. it, znających doskonale Sudety... z artykułów w internecie. Czy nadleśnictwo przed wprowadzeniem zakazu zasięgnęło opinii tych domorosłych znawców ?
~godc2020-04-24 19:59:07 z adresu IP: (82.145.xxx.xxx)
I bardzo dobrze. Wszystkie pożary to albo skutek przestępczych podpaleń albo skutek głupoty i złej woli PALACZY PAPIEROSOW. Nie ma pożarów samoistnych.