Jankowski znów pogrążył Miedziowych. Zagłębie pokonane w Gdyni

PP/PAP | Utworzono: 2020-06-23 20:30 | Zmodyfikowano: 2020-06-23 20:30
A|A|A

fot. zaglebie.com

Obie drużyny rozpoczęły ze sporym animuszem, ale nie potrafiły wypracować sobie dogodnej sytuacji. Dopiero w 22. minucie arbiter przerwał grę i wrócił do sytuacji w polu karnym przyjezdnych. Po analizie VAR Paweł Raczkowski uznał, że Alan Czerwiński zblokował ręką zagranie Fabiana Serrarensa i podyktował rzut karny. Pod nieobecność etatowego egzekutora „11”, kontuzjowanego holenderskiego pomocnika Marko Vejinovica, wynik otworzył Michał Nalepa.

Po stracie gola gra toczyła się pod dyktando zawodników Zagłębia, którym brakowało jednak zdecydowania, bo swoje akcje rozgrywali głównie w poprzek boiska. Najlepszą okazję zmarnował w 35. minucie Filip Starzyński, który po centrze z prawej strony Czerwińskiego główkował tuż obok słupka.

Tymczasem w 42. minucie Arka podwyższyła prowadzenie. Po stracie Dominika Jończego gospodarze wyprowadzili kontrę, w finale której Serrarens zagrał z prawego skrzydła, a zamykający akcję na drugiej flance Maciej Jankowski z bliska umieścił piłkę w siatce.

Wydawało się, że na przerwę zespoły zejdą przy stanie 2:0 dla gdynian, ale w drugiej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Bartosz Białek strzelił kontaktowego gola. Po podaniu Starzyńskiego 18-letni napastnik wygrał pojedynek z Luką Maricem i z pola bramkowego pokonał golkipera rywali Marcina Staniszewskiego.

W 51. minucie powinno być 3:1 dla żółto-niebieskich. Po zamieszaniu po rzucie rożnym Adam Danch znalazł się sam przed Dominikiem Hładunem, jednak zwlekał z uderzeniem i bramkarz gości zażegnał niebezpieczeństwo.

W 59. minucie Oskar Zawada popisał się skutecznym uderzeniem z dystansu, ale arbiter gola nie uznał, bo wcześniej dopatrzył się faulu napastnika gospodarzy na Jończym. Tymczasem w 66. minucie zrobiło się 2:2, a autorem drugiego trafienia dla Zagłębia był Dejan Drazic, który kapitalnie przymierzył z 20. metra.

120 sekund później lubinianie nie wykorzystali znakomitej okazji do wyjścia na prowadzenie – Słoweniec Damjan Bohar trafił w słupek, a dobitka jego rodaka i drugiego skrzydłowego Sasy Zivca przeszła obok słupka.

Na ripostę Arki nie trzeba było długo czekać. W 69. minucie, po akcji Mateusza Młyńskiego, Jankowski ubiegł w polu karnym Jończego i zdobył swoją drugą bramkę.

Od 77. minuty goście musieli radzić sobie w „10”, bo drugą żółtą kartkę zobaczył Czerwiński. Pomimo osłabienia piłkarze z Dolnego Śląska starali się atakować, jednak rezultat nie zmienił się.

Arka Gdynia - KGHM Zagłębie Lubin 3:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Michał Nalepa (22-karny), 2:0 Maciej Jankowski (42), 2:1 Bartosz Białek (45+2), 2:2 Dejan Drazic (66), 3:2 Maciej Jankowski (69).

Arka Gdynia: Marcin Staniszewski - Damian Zbozień, Luka Maric, Adam Danch, Adam Marciniak - Maciej Jankowski, Krzysztof Kopciński, Michał Nalepa, Fabian Serrarens (83. Marcus Vinicius), Mateusz Młyński (88. Kamil Antonik) - Oskar Zawada.

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Dominik Jończy, Jakub Tosik - Sasa Zivec (85. Patryk Szysz), Łukasz Poręba, Dejan Drazic, Filip Starzyński (89. Rok Sirk), Damjan Bohar (86. Dawid Pakulski) - Bartosz Białek.

Żółte kartki - Arka Gdynia: Fabian Serrarens, Damian Zbozień, Adam Marciniak, Oskar Zawada. KGHM Zagłębie Lubin: Alan Czerwiński, Łukasz Poręba, Dejan Drazic.

Czerwona kartka za drugą żółtą - KGHM Zagłębie Lubin: Alan Czerwiński (77).

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 1 492.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama