Niewyjaśnione zbrodnie. Sprawa zabójstwa wrocławskich studentów w Górach Stołowych

Beata Makowska, BT | Utworzono: 2020-07-07 14:43 | Zmodyfikowano: 2020-07-07 14:48
A|A|A

fot. Wikipedia

Przed laty sprawa zajmował się Janusz Bartkiewicz, z wałbrzyskiej policji. - Udało nam się wytypować rys psychologiczny sprawcy – powiedział nam emerytowany policjant.

Radio Wrocław dotarło do Zbigniewa Jagielaszka z GOPR-u, który odnalazł ciała zamordowanych. - Narożnik w górach stołowych, gdzie leżały ich ciała to było jedno z ulubionych miejsc turystów - mówi Jagielaszka.

Posłuchaj całego materiału:

 

 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~AB
2020-08-16 11:14:41
z adresu IP: (83.28.xxx.xxx)
Ocena: -1
No tak, nawet nr aparatu pomylili. Tyle błędów w tym śledztwie i jeszcze to, dopiero po 22 latach sprostowali. Ale 95% osób nie słyszało o sprawie Narożnika, a z pozostałych 5% jeden na dziesięć byłby skłonny posłuchać apelu i coś sprawdzić jeśliby taki aparat posiadał. Tak więc większa szansa postępu w sprawie jest gdyby policja była zdeterminowana zająć się solidnie tą sprawą. Co do aparatu, to jeśli sprawca się go sprzedał, co nie jest pewne, to zrobił to w Nachodzie.
~AB
2020-08-15 21:08:08
z adresu IP: (83.6.xxx.xxx)
Ocena: 0
Chyba w Polsce nie pozbył się tego aparatu, chyba głupkiem nie był, a do Czech miał blisko. Więc gdzie będziecie szukać tego aparatu. Poza tym po 20 latach nawet gdyby ktoś gdzieś ten aparat nabył od anonimowej osoby, no to co to daje? w jaki sposób jest w stanie odtworzyć ta osobę w pamięci? Akcja jest chybiona. Lepiej niech policja porządnie weźmie sie do roboty.
Reklama