Głowa z legnickiego pomnika wciąż poszukiwana

Karolina Bieniek, DK | Utworzono: 2020-08-04 18:30 | Zmodyfikowano: 2020-08-04 18:35
A|A|A

Muzeum Miedzi

Incydent krytycznie skomentowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Rosji - pojawiły się zarzuty wobec władz polskich o dopuszczanie do atmosfery wrogości wobec Rosji. Legnicki magistrat na bok odkłada jednak politykę - mówi Arkadiusz Rodak rzecznik Urzędu Miasta w Legnicy: -Nie chcemy wiązać w żaden sposób tego pożałowania godnego wyczynu z jakimś zachowaniem o charakterze politycznym. Pracujemy by odzyskać wszystkie jego części by było możliwe jego odtworzenie.

Miasto podejrzewa, że sprawcy ukradli pomnik w celach zarobkowych. Kamery monitoringu choć są, niczego nie zarejestrowały. Wszystko zasłoniły wysokie drzewa. Sprawcy kradzieży nie zostali ujęci, sprawę wciąż bada policja i nie zdradza ustaleń prowadzonego śledztwa.

O okolicznościach kradzieży nieco więcej mówią pracownicy Muzeum Miedzi, którzy byli pierwsi na miejscu zdarzenia - o szczegółach Konrad Byś opiekun wystawy: -Byłem na miejscu zajścia około ósmej w czwartek, no i zastaliśmy pusty cokół. Pół tony brązu nie fruwało w powietrzu tylko był ten obiekt ciągnięty przez asfalt, przez ulicę.

I tak po śladach pracownicy muzeum odnaleźli porzuconą na obrzeżach Legnicy rzeźbę bez głowy. Legnicki magistrat zapewnia, że trwają poszukiwania głowy marszałka i sprawców kradzieży. Rzeźba najprawdopodobniej zostanie zrekonstruowana, a lapidarium zostanie lepiej zabezpieczone.

Posłuchaj całego materiału:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Grzegorz
2020-08-05 06:54:35
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: -2
Kostek, gdzie Ty?! Spać po nocach nie mogę!
Reklama