Kurtyny wodne w czasach koronawirusa

Karolina Bieniek, mk | Utworzono: 2020-08-23 10:12 | Zmodyfikowano: 2020-08-23 10:15
A|A|A

fot. archiwum Radia Wrocław (zdjęcie ilustracyjne)

- Takie upały i nawet tej kurtyny wodnej w rynku nie ma. Idąc miastem można było się delikatnie schłodzić, a z powodu koronawirusa kurtyny zniknęły z miast.  A co może zaszkodzić taka mgiełka przy tym koronawirusie. Już się zabezpieczamy tak bardzo, że odrobina wody nikomu nie zaszkodzi.

- Decyzja została podjęta na podstawie opinii polkowickiej stacji sanitarno-epidemiologicznej - mówi Roman Tomczak z magistratu w Polkowicach:

- Podjęliśmy taka decyzję w porozumieniu i na podstawie opinii wydanej przez dyrektora stacji sanitarno-epidemiologicznej w Polkowicach, która stwierdziła, że obecnie nie ma już przeciwwskazań do uruchomienia fontann i kurtyn wodnych.

W zaleceniach Głównego Inspektoratu Sanitarnego czytamy, że aerozol wodno-powietrzny może być dodatkowym nośnikiem dla cząsteczek wirusa. Niektóre miasta w porozumieniu z lokalnymi sanepidami zdecydowały się jednak ponownie uruchomić kurtyny.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tersa
2020-08-23 22:47:10
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 0
aerozol wodno-powietrzny nie musi ale może być dodatkowym nośnikiem dla cząsteczek wirusa. Czyli możecie ale nie musicie złapać wirusa.
Reklama