Blogoskop: Spod tynku patrzy Breslau. Czy zachowywać poniemieckie napisy?

Dariusz Wieczorkowski, d | Utworzono: 2020-08-31 19:59 | Zmodyfikowano: 2020-08-31 20:05
A|A|A

(fot. Dariusz Wieczorkowski)

POSŁUCHAJ:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~sky
2020-09-01 23:09:46
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: -3
Mam mieszane uczucia. Zacznijmy od tego, że Polska była tu najdłużej. Potem były Czechy, Austria i Niemcy. Przez chwilę także Węgry i Francja. Niemcy na własne życzenie straciły to miasto. Sami na to zapracowali decyzjami, które podejmowali do ostatecznej zagłady miasta. I sami to miasto zgładzili. Tak, jakby sami już nie chcieli tego miasta. Gdy głębiej wejdziemy w historię Festung Breslau i całej niemieckiej wojny defensywnej od 1944 roku, to nie widzę żadnego sentymentu do tych napisów. A te napisy mają ścisły związek z ludźmi, którzy w tej wojnie uczestniczyli po złej stronie - czynnie i biernie. I nie można tego porównywać do naszej straty Lwowa. My nie mieliśmy na to żadnego wpływu. Jestem za tym, żeby upamiętnić ludzi z Breslau, którzy przyczynili się pozytywnie do rozwoju miasta. Bo przecież korzystamy z ich wkładu w architekturę i infrastrukturę. I wolałbym Halę Berga niż Stulecia, ale napisy powstałe w pierwszej połowie XX wieku to nie pismo klinowe sprzed kilku tysięcy lat. Kilka neutralnych i pasujących do kontekstu okolicy pewnie bym zostawił.
~jeden z wielu
2020-09-01 22:06:46
z adresu IP: (94.231.xxx.xxx)
Ocena: 4
Potomkowie łączcie się. "Piękne niemieckie napisy" - kto mógłby użyć takiego zwrotu. A wy siedźcie cicho jak tchórze.
~agnes30
2020-09-01 16:29:15
z adresu IP: (217.30.xxx.xxx)
Ocena: 6
Zachować. Maćka zawsze warto posłuchać.
~maruda
2020-09-01 14:24:35
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -7
Absolutnie NIE. Niektórzy tęsknie spoglądają w kierunku niemieckiego Breslau. A miasto było i Czeskie i Polskie , a Niemieckie(Pruskie) było od 17 wieku. Nie widzę najmniejszego powodu, aby hołubić niemieckość Wrocławia. Oczywiście nie zamierzam zaprzeczać wkładu Niemców w rozwój miasta, ale nie znaczy to żeby na każdym kroku odwoływać się do jego "niemieckości". Przywoływanie na każdym kroku niemieckich nazw (np. Capitol czy wzgórze Bandera nie mówiąc o Hali (tfu) Stulecia). Pomału zdążamy(my?) do przywrócenia miast nazwy Breslau!
~ddd
2020-09-01 10:55:21
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: -3
W żadnym wypadku. Jak już rewitalizować szyldy reklamowe to sugeruję pierwsze reklamy telewizyjne po 89. Ojciec prać dużo bardziej mnie inspiruje i jest ważniejszy dla naszej kultury niż te mazaje.
~###
2020-09-01 10:21:19
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 1
A po co? Te napisy nie mają żadnej wartości, pełniły czysto użytkowe funkcje. Zamiast odkrywać i promować polską historię my wciąż uwypuklamy na każdym kroku niemiecką. To, co dziadowie z takim trudem i w pocie czoła starali się skryć, by stworzyć dla wnuków ich własne, polskie miasto, wnukowie teraz sobie odkrywają, ba, jeszcze celowo eksponują. To jakieś pomieszanie z poplątaniem, przodkowie muszą się chyba w grobach przewracać.
~głuchy
2020-09-01 08:37:40
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: -6
Jeśli to są ślady życia miasta, a nie Niemców hitlerowców, to oczywiście zachować, te najciekawsze uczytelnić, choćby dla ciekawej czcionki (nie, nie dla szwabachy). Nie odcinajmy się od historii, tak jak odcinamy się od śmierci...
~HGW
2020-09-01 05:38:10
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jak ktoś chce sobie pooglądać niemieckie napisy, to całkiem niedaleko jest Gross-Rosen...
~Rafał
2020-08-31 23:13:06
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 3
Absolutnie.
Reklama