Chcą wędkować spod lodu, więc wchodzą na ledwie zamarznięte jeziora

Karolina Kurczab, GN | Utworzono: 2021-02-05 08:09 | Zmodyfikowano: 2021-02-05 08:10
A|A|A

fot. PZW Okręg Legnica

Kilkunastostopniowe mrozy po których zaraz przychodzi odwilż to za mało, by jeziora dostatecznie zamarzły. Przynajmniej na tyle, by móc bezpiecznie wędkować z lodu. Straż Rybacka apeluje, by na jeziora nie wchodzić. Wędkarze jednak wiedzą swoje. Jak tłumaczy Mariusz Ból z legnickiego Okręgu Związku Wędkarskiego - można tylko tłumaczyć:

- Problem stary jak świat. Od kiedy lód jest, to wędkarze wędkują z lodu. W tej chwili lód jest bardzo cienki, a wędkarze dalej wchodzą. Nie zdają sobie sprawy, że to jest niebezpieczne. Mieliśmy wypadki utonięć wędkarzy. Ja nie mam prawa go z lodu zgonić, każdy może wejść na własną odpowiedzialność. Tylko później powinni płacić za akcję ratunkową i wtedy by się ludzie zastanowili – tłumaczy Mariusz Ból.

Straż rybacka namawia wędkarzy, by z wędkowaniem zaczekali do wiosny. By bezpiecznie wejść na zamarznięte jezioro lód powinien mieć powyżej 10 centymetrów. W tym roku lód na podlegnickich jeziorach nie przekroczył 6 centymetrów:

- Staramy się tym wędkarzom niecierpliwym tłumaczyć. Na Koskowicach już się zdarzyło. próbowali dwa metry od trzcin wyjść, ale lód tak trzeszczał, że udało się ich przekonać, że niestety jeszcze w tym roku na lód nie będziemy wchodzić - mówi Mirosław Jerzymski, specjalista do spraw ochrony wód z legnickiego Oddziału Związku Wędkarskiego.

Jak dodaje Jerzymski wbrew pozorom każda głębokość wody może być niebezpieczna, a kontakt z wodą może skutkować nawet hipotermią.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama