Wody Polskie zablokowały podwyżkę cen wody i ścieków dla jeleniogórzan?

Piotr Słowiński, el | Utworzono: 2021-04-11 20:14 | Zmodyfikowano: 2021-04-11 20:35
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: fot. archiwum radiowroclaw.pl

Jak mówi senator Krzysztof Mróz, miało to być 35% więcej za wodę i i prawie 45% za ścieki:

Rzecznik jeleniogórskiej spółki wodociągowej Wodnik, Zbigniew Rzońca, zaprzecza, aby planowane podwyżki były aż tak wysokie i miały być poniżej inflacji:

Wnioski taryfowe nie zostały w tym roku przedstawione radzie miasta, bo zatwierdzają je Wody Polskie. Te na jutro zapowiedziały konferencję prasową w sprawie procedur ustalania cen wody w Jeleniej Górze i we Wrocławiu. Senator i rzecznik wymienili się oświadczeniami w tej sprawie. Poniżej publikujemy treść.

                                                  Oświadczenie rzecznika

Z przykrością stwierdzam, że dane podane przez Pana Senatora Krzysztofa Mrozą są nieprawdziwe.

Budowa i składanie taryfy to proces. Ostateczną jej wersję, która ponoć została odrzucona - do dziś nie otrzymaliśmy na ten temat z Wód Polskich informacji - złożyliśmy 18 marca. Taryfa nie zakładała drastycznych podwyżek cen wody i ścieków o jakich pisze Pan Senator. W ciągu trzech lat cena miała wzrosnąć o 9,47 proc.

Pan Senator pisze, iż: "Taryfy przedstawiane do zaopiniowania przez „Wody Polski" powinny uwzględniać m.in. koszty stałe, inflację, wzrost kosztów za energię i wynagrodzenia." Jeszcze raz informuję go, że tak właśnie było. W tym roku inflacja w Polsce wynosi 3,7 proc. i jest najwyższa w Unii Europejskiej. Jeśli rząd jej nie obniży, w ciągu trzech lat wyniesie ponad 11 proc. Przypominam, że proponowany przez nas wzrost cen wynosiłby 9,47 proc. Odrzucenie taryfy może skutkować ograniczeniem zatrudnienia w Wodniku. Czy na pewno o to chodzi Panu Senatorowi?

Budynek przy Pl.Piastowskim 12 jest w złym stanie. Z tego powodu musi być remontowany. Jego rozbudowa, planowana jest od kilku lat. Pozwoliłaby na sprzedanie przez Wodnik nieruchomości przy Pl.Piastowskim 12. Koszt operacji byłby więc ostatecznie dużo niższy niż zatwierdzone przez Radę Miasta - nie była temu przeciwna nawet radna PiS - na ten cel 5 mln zł. Nie wykluczone, że cała operacja zbilansowałaby się.

Wody Polskie nigdy i w żadnym dokumencie nie poinformowały nas, że nie dojdzie do spuszczenia wody ze zbiornika „Sosnówka". Mamy za to dwie oficjalne wypowiedzi, potwierdzające to. Przesyłamy do nich linki:

Panu Senatorowi polecam rzeczywistą troskę o mieszkańców naszego miasta i zajęcie się inflacją, olbrzymim wzrostem cen gazu i usług. Cena energii energii elektrycznej w ciągu trzech lat wzrosła o 37 proc. a w tym roku wzrośnie o ponad 14 proc.

Zbigniew Rzońca

 Oświadczenie senatora:

W nawiązaniu do oświadczenia opublikowanego w lokalnych mediach przez rzecznika spółki PWiK „Wodnik" Pana Zbigniewa Rzońcę, jednoznacznie podtrzymuję wszystkie przekazane wcześniej informacje.

25 stycznia br. władze spółki Wodnik w Jeleniej Górze przedstawiły „Wodom Polskim" taryfę opłat za dostarczenie wody i odprowadzenie ścieków, w której zaproponowano wzrost cen wody za 1 m3 o 35% i ścieków o blisko 45% na przestrzeni 3 lat. Nie wiem, czy spółka Wodnik próbowała się wycofywać z wnioskowanych podwyżek, faktem jest jednak, że złożona w styczniu taryfa zawierała przedstawione wcześniej kwoty. Nawet jeśli pierwotne ceny zostały zmienione, to pokazuje to tylko, jak spółka Wodnik „żongluje" kosztami. Jeżeli na przestrzeni 2 miesięcy podwyżkę można było zmniejszyć z ok. 35% do 9%, to pierwotny wniosek musiał zawierać chyba zawyżone wyliczenia. Z jakich powodów? Tego rzecznik spółki nie wyjaśnia... Ustalenie taryf cen wody, to nie bazar w Egipcie, gdzie można się targować, ale rzetelny proces analizy ponoszonych kosztów. Oczekiwałbym, że rzecznik spółki Wodnik w końcu, w sposób transparentny dla mieszkańców naszego miasta, przedstawi jakie wnioski taryfowe złożyła do „Wód Polskich" spółka PWiK „Wodnik".

Z rozbawieniem przyjąłem wyjaśnienia, iż wydanie 5 mln złotych na nową siedzibę spółki prawie zbilansowałoby się sprzedażą nieruchomości przy pl. Piastowskim. W dokumentach przedstawionych Radzie Miejskiej sama spółka informuje, że budowa biurowca ma być częściowo sfinansowana z pożyczek. O ile mi wiadomo, w zasobie miasta znajduje się kilka nieruchomości, które z powodzeniem mogłyby stać się nową siedzibą spółki, bez konieczności ponoszenia kosztów budowy nowego obiektu, które na pewno wpłynęłyby na koszt wody dla mieszkańców Jeleniej Góry.

Za karygodne uważam straszenie przez rzecznika spółki pracowników „Wodnika", iż brak podwyżki we wnioskowanej wysokości może spowodować zwolnienia wśród pracowników.

O ile mi wiadomo „Wody Polskie" planują na najbliższy poniedziałek zorganizowanie telekonferencji, dostępnej dla lokalnych mediów, podczas której jednoznacznie odniosą się do kwestii pozyskiwania wody ze zbiornika Sosnówka oraz przedstawią, rzeczowo i merytorycznie, cały proces ustalania taryfy dla spółki „Wodnik" w Jeleniej Górze wyjaśniając powody jej zablokowania.

Krzysztof Mróz

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Arek
2021-04-12 07:30:11
z adresu IP: (147.12.xxx.xxx)
Ocena: 12
Jakim prawem deweloper w ogóle wnioskuje o prawo na zabudowę???? Według prawa nie można stawiać budynków na takich terenach od 2018 roku .. Czy prawo działa w tym państwie??? Przeczytajcie sobie na temat prawa budowlanego na terenie zalewowym . Widzę że redaktorzy z Radia Wrocław mają jeszcze jeden gorący temat na ciekawy artykuł.
~Arek
2021-04-12 00:00:41
z adresu IP: (147.12.xxx.xxx)
Ocena: 11
Brawo dla pana senatora Krzysztofa za błyskawiczną reakcję w tej sprawie. Teraz trzeba wyjaśnić dlaczego dlaczego spółka z o.o deweloperska dostała zgodę na skrzynki odsączające których zadanie jest odprowadzanie całej wody deszczowej z całego dachu i terenu przyszłego budynku wielorodzinnego przy ulicy Osiedle Robotnicze 22 w Jeleniej Górze. Co defacto oznacza zatopienie wodą wszystkich gruntów przyległych po sąsiedzku czyli fundamentów kamienic i piwnic oraz garażu podziemnego. Teren ten jest z urzędu wpisany jako teren zalewowy i zagrożony powodziami gdzie wody gruntowe położone są bardzo płytko, posadowiony jest bowiem nisko pomiędzy rzeką Bóbr i kanałem Młynówka. W 1997 roku teren był ten dotkliwe dotknięty przez powódź. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest że na całej długości Osiedla Robotniczego została wybudowana nowa instalacja deszczowa w 2011 roku pod przyszłą zabudowę, Osiedle Robotnicze to Śródmieście a nie wioska i jak już wspomniałem teren zalewowy dlatego rządamy od Wód Polskich o ponowne zbadanie tej sprawy. Jeśli do tego nie dojdzie my tu mieszkańcy Osiedla Robotniczego zapowiadamy strajk a jeśli to nie przyniesie skutku, nie wykluczamy blokowania dróg.
Reklama