21 lutego. To będzie nowe święto - Dzień Słuchaczki i Słuchacza Radiowego

RW, jk | Utworzono: 2022-02-18 13:23 | Zmodyfikowano: 2022-02-18 13:24
21 lutego. To będzie nowe święto - Dzień Słuchaczki i Słuchacza Radiowego - 75-lecie Radia Wrocław. Byliście wtedy z nami!
75-lecie Radia Wrocław. Byliście wtedy z nami!
21 lutego. To będzie nowe święto - Dzień Słuchaczki i Słuchacza Radiowego - 0
21 lutego. To będzie nowe święto - Dzień Słuchaczki i Słuchacza Radiowego - 1

Codziennie radia słucha w Polsce ponad dwadzieścia milionów ludzi. Postęp technologiczny pozwala dziś na bliższy kontakt z rozgłośnią. Kiedyś w listach i telefonicznie, dziś w mailach, komunikatorach, komentarzach słuchaczki i słuchacze wyrażają opinie o słuchanej stacji, audycji i prowadzących. Informują radiowców o zdarzeniach drogowych, składają życzenia, esemesują nie tylko w sprawie konkursów. Radio jest platformą rozrywki i informacji odbiorcy, skarbnicą nowych tematów. Prezenterki i prezenterzy mają swoich fanów i swoje fanki, słuchaczki i słuchacze czekają na ulubione audycje. Stacje radiowe prowadzą badania profilu odbiorców, by sprostać oczekiwaniom. To na podstawie wyników dobiera się w radiu słowo i muzykę. Rola słuchaczy w funkcjonowaniu radia jest ogromna. Dzień Słuchaczki i Słuchacza Radiowego powstał, by ją przypominać i szanować.

Jak podbić serce słuchacza? Na to nie ma przepisu. Trzeba go przede wszystkim… słuchać. W tym dniu chcemy przypominać o słuchaczkach i słuchaczach, którzy dzwonią do radia, by przekazać informacje drogowe, proszą by pozdrowić ich bliskich, zamawiają piosenki, biorą udział w konkursach radiowych, piszą maile do swoich ulubionych prezenterów, przychodzą na wydarzenia organizowane przez rozgłośnię. Miłość słuchacza może być wielka. Znane są na świecie przypadki, gdy słuchacze protestowali w obronie zmian w ramówkach i domagali się przywrócenia audycji ulubionych prezenterów. I odwrotnie. Raz utracona sympatia może już nie powrócić.



Wiedziała to doskonale Monika Jaworska. Wieloletnia szefowa wrocławskiego Radia RAM wykorzystywała technologiczne nowości i zmieniający się świat mediów do bezpośredniego kontaktu ze słuchaczami. Była moderatorką jednego z pierwszych w Polsce czatów internetowych dla odbiorców radia, który powstał w 2001 roku. Dziennikarka pozostawała w kontakcie ze słuchaczami „na czacie” przez całą dobę, skracała dystans, niejednokrotnie radząc im w sprawach prywatnych i zawodowych. Sympatyków radia angażowała w życie stacji. Organizowała spotkania towarzyskie, imprezy, Rekordy Guinnessa, pikniki, rejsy statkiem po Odrze, zabawy karaoke. Słynęła z odpowiadania na wszystkie wiadomości i pytania docierające do redakcji. Głosiła zasadę, że słuchacz jest najważniejszy.

Mona, bo tak na nią wołaliśmy na radiowych korytarzach, zmarła 4 stycznia 2022 roku po długiej chorobie. Jej odejście wywołało lawinę komentarzy w internecie. Ostatnie życzenia dla słuchaczy, w których zachęcała do spotkań i podróży, nagrała kilka dni przed śmiercią. Radiu i swoim słuchaczom pozostała wierna do końca. Dla uczczenia pamięci wyjątkowej prezenterki, 21 lutego radiowcy przygotowują specjalny program poświęcony słuchaczkom i słuchaczom - w podziękowaniu za ich codzienne zaangażowanie.


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kewartyz2022-02-21 07:54:16 z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Chamstwo i bezczelność, aby uwiesić się na karku nieżyjącej osoby, która jako jedna z niewielu była bardzo autentyczna w przekazie radiowym. Teraz cała zgraja podstarzałych urzędników redakcyjnych będzie świętować, dzień słuchaczki i słuchacza. Bareja wiecznie żywy! Może warto być szczerym, choć raz, i zrobić święto słuchawki (z Warszawy).
~Święto sterowanych2022-02-20 08:36:47 z adresu IP: (37.249.xxx.xxx)
hipnotycznie , z trzema działkami MRNA + HIV 19
~Święto?2022-02-18 15:58:48 z adresu IP: (185.122.xxx.xxx)
Media to jedna plandemiczna mafia, 2 lata pokazały, kto jest rzetelnym dziennikarzem i nadawcą godnym zaufania. Język propagandy mediów głównego ścieku mówi sam za siebie. Przypomnę, że porządni dziennikarze jak Jan Pospieszalski dostał bana w TVP, bo pokazywał różne punkty widzenia lekarzy i ekspertów, a "to niedobre jest". Po co zatem dzień Słuchaczki i Słuchacza - brakuje mediom ludzi do prania mózgów?