Miles Davis - "The Complete Bitrh Of The Cool"

Andrzej Patlewicz | Utworzono: 2009-09-07 00:53 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Wielki mag trąbki - jak go nazywano - należy obok Armstronga, Ellingtona, Parkera i Coltrane’a do Wielkiej Piątki, która zdefiniowała amerykański jazz. Najlepszym dowodem na to jest album "The Complete Birth Of The Cool" zawierający nagrania z trzech sesji ze stycznia i kwietnia 1949 r., z marca 1950 r. oraz te pochodzące z transmisji radiowej koncertu w nowojorskim klubie The Royal Roost we wrześniu 1948 r.

Miles Davis stworzył na tę okoliczność Nonet, chcąc dorównać brzmieniem wielkim mistrzom bebopu, Parkerowi i Gillespie’emu. Jednak bliższe naturze Milesa były spokojne, nastrojowe kompozycje. W ten sposób Davis przełożył na zespół kameralny miękkie brzmienie orkiestry Claude’a Thornhilla, dla której aranżował Gil Evans. Aranżacje utworów powierzone zostały Billowi Evansowi, Gerry’emu Mulliganowi, Johnowi Lewisowi oraz w jednym wypadku Johnowi Carisiemu. W rezultacie powstało 12 tematów, które znamy z wersji studyjnej.

Dodatkowym smaczkiem na płycie jest umieszczenie standardu George’a Gershwina"Why Do I Love You", pochodzącego z koncertu w Royal Roost.

Od pierwszego momentu ta muzyka wyróżnia się niezwykłą subtelnością i wyrafinowaniem. Jest swego rodzaju połączeniem stylistyki swingowej z wyraźnym modernizmem europejskim. Kapitalnym walorem płyty są znakomite improwizacje dwóch saksofonistów: Gerry’ego Mulligana ("Budo", "Godchild") i Lee Konitza ("Move", "S’I Vous Plait") oraz grającego na trąbce Milesa Davisa ("Move", "Budo", "Godchild"). Całość utrzymuje fantastyczna sekcja składająca się z takich muzyków jak Kenny Clark, Max Roach, Joe Shulman czy Nelson Boyd.

Swingowy puls, jaki daje się słyszeć w tych radiowych nagraniach jest najwyższej próby.


Miles Davis – "The Complete Bitrh Of The Cool"
Wydawnictwo: Blue Note/EMI Music/Polityka

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama