Włodzimierz Czarzasty: Będę startował do Sejmu. Opozycja za rok wygra wybory i będzie rządziła

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2022-09-08 09:50 | Zmodyfikowano: 2022-09-08 09:51
A|A|A

fot. RW

Zacznę od słów pana prezesa Kaczyńskiego, który na Forum Ekonomicznym w Karpaczu był pytany, czy Mariusz Błaszczak będzie prezesem PiS powiedział: Na razie, do 2025 roku, jestem ja. Więc jeżeli nie umrę, to pewnie będę.

Prawdę powiedziawszy, proszę państwa, nie za bardzo mam co komentować. Staram się nie komentować sytuacji wewnętrze w innych partiach. Nie znam w ogóle układu sił w PiS-ie. Nie wiem, czy ktoś kto będzie po tym jak przestanie pełnić funkcję pan Jarosław Kaczyński. W tej chwili widzę, że jego władza raczej jest niezagrożona. A jak znam się z kolei na władzy i na mechanizmach władzy, to zwykle jak ktoś ma władzę niezagrożoną, to ją pełni do tego momentu kiedy mu ktoś zagrozi. W związku z tym nie znam tak za bardzo przyjacielskiego przekazania władzy z jednej strony na drugą w momencie kiedy pierwsza jeszcze chce ją pełnić.

A Mariusz Błaszczak byłby dobrym prezesem PiS? Z waszej perspektywy będzie łatwiej wam konkurować z Mariuszem Błaszczakiem u steru Prawa i Sprawiedliwości? Czy jednak z prezesem Jarosławem Kaczyńskim?

Nie znam pana Błaszczaka. Nie rozmawiałem z nim ani razu w życiu. Robi na mnie wrażenie, po tych jego wypowiedziach, raczej takie jak człowiek bez właściwości. Jest taka książka po takim tytułem, zresztą niezła. Więc myślę, że na pewno jest mniej barwną postacią niż pan prezes Kaczyński. Natomiast to nie jest tak, że PiS to jest jedna osoba. To jest cała formacja i to jest takie uosobienie zła, które po prostu nasz kraj i nasz naród, moim zdaniem, oczywiście jestem politykiem opozycji, męczy i wciska w coraz większe tarapaty. W związku z tym, czy to będzie jeden, czy to będzie drugi polityk PiS, to trzeba wszystko zrobić, żeby PiS dał nam spokój.

A odwołanie Jacka Kurskiego było dla pana zaskoczeniem?

To jest tak, że ten przykład tego odwołania, to jest taki przykład na to, że właściwie ani dziennikarze, ani politycy, łącznie z politykami partii rządzącej, nie wiedzą co się dzieje w środku i jak te decyzje, które podejmuje Kaczyński, przebiegają. Myślę, że wszyscy byli zaskoczeni, że stało się to akurat tego dnia. Natomiast o tym, że pan Kurski chce wrócić do polityki, zostać posłem, prowadzić kampanię wyborczą, być aktywniejszy, wejść potencjalnie do rządu, mówiło się od dawna. Ja nie prowadzę rozmów na ten temat, bo nie mam kontaktu z politykami PiS-u, no ale to było zapowiadane. Natomiast co do terminu konkretnego, to chyba znało go bardzo mało osób. Ja do tych osób na pewno nie należę.

Powiedział pan chwilę wcześniej o tarapatach, to może zacznijmy od filozoficznego pytania: jak żyć. Jak wyjść z tych tarapatów? Skąd wziąć pieniądze na coraz wyższe rachunki? Za energię, za codzienne zakupy?

Tak. My te pomysły zgłaszamy jako formacja Lewica. Również inne formacje to zgłaszają. Wie pan, wielkim problemem jest inflacja, bo jest. Jest pytanie, co rząd w tym kierunku, żeby tę inflację stłamsić i jak z nią walczyć. Pierwszym elementem, który by ustabilizował złotówkę, bo to często powtarzane, natomiast w takim kontekście rzadko, ustabilizowanie złotówki by nastąpiło w momencie, kiedy przyszłyby środki z KPO. Więc pierwszą rzecz, którą bym zrobił, to bym po prostu doprowadził do tego, poprzez rozmowy z Komisją Europejską oraz poprzez działania w Polsce, żeby te środki uruchomić. Druga sprawa, trzeba pomóc ludziom, którzy mają kredyty, to jest 2 miliony ludzi. Mówimy dosyć konsekwentnie: zamroźcie WIBOR. Nawet ten pomysł się przebił w pewnej chwili, mówiła o tym już cała opozycja, powtarzając po Lewicy i PiS również i został zamrożony. Dalej następną rzeczą, którą złożyliśmy, nawet projekt ustawy w tej sprawie, to jest zablokowanie marż na określonym poziomie, jeżeli chodzi o takie spółki jak Orlen, co by wpłynęło w jakiś sposób na cenę benzyny, bo przecież Orlen ma niespotykane do tej pory od wielu lat zyski. Te zyski można by było po prostu pomniejszyć i zmniejszyć cenę benzyny. Benzyna, jak wiemy, paliwa, wpływają na ceny wszystkich innych rzeczy, bo towary trzeba dowieźć, to jest normalna sprawa. W związku z tym, wie pan, jest kilka pomysłów. Rząd się tym nie zajmuje. Ja się też nie dziwię trochę, dlatego że, proszę pamiętać, że jest instytucja, która tak naprawdę zwiększa budżet przy dużej inflacji, bo głównie budżet jest budowany z VAT-u. Jeżeli ceny są wysokie, to VAT, który jest ściągany od wysokich cen, jest wyższą kwotą, niż ściągany od niższych cen, a rząd to robi i do budżetu te środki ściąga. W związku z tym ja nie widzę działań rządu, które by to robiły, natomiast jeżeli chodzi o działania pana Glapińskiego i podwyższanie stóp procentowych, to jak widać nie daje to efektu. Notabene, nie wiem czy pan wie i państwo, że do tej pory w polskim budżecie jest zapis, bo budżet nie był nowelizowany, jest zapis, że inflacja w Polsce wynosi 3%.

Pewnie na koniec roku będziemy się wszyscy zastanawiać, czy dalej podtrzymywać te rozmaite tarcze, które rząd wprowadził. Czy z waszej perspektywy, perspektywy Lewicy, wy macie w tej sprawie w ogóle dylemat, żeby pomagać poprzez te tarcze? Być może istnieje jakaś inna magiczna różdżka, która by pomogła? No i czy te tarcze powinny trafiać do wszystkich, czy tylko dla tych najbardziej potrzebujących?

Po pierwsze uważam, że do tych, którzy potrzebują pomocy przede wszystkich. Poruszył pan bardzo ciekawą sprawę, dlatego że rożne działania związane z tarczami powodują również w niektórych segmentach wzrost inflacji. Tylko, wie pan, to jest tak, z jednej strony trzeba pracować nad systemowym obniżeniem inflacji, ale z drugiej strony trzeba zabezpieczać interesy ludzi, którzy mają dylemat w tym, czy wykupić lekarstwa, czy zapłacić za mieszkanie, czy kupić lepszej jakości jedzenie. Ja reprezentuję Lewicę. My zawsze będziemy zabezpieczali te grupy ludzi i będziemy chcieli zabezpieczać te grupy ludzi, którzy na takiej sytuacji jak inflacja najbardziej tracą. W związku z tym, z jednej strony trzeba systemowe rozwiązania wprowadzać w stosunku do pracowników budżetówki, w stosunku do emerytów, czyli tych grup, które w tej chwili są albo zagrożone, albo niedopłacane, a z drugiej strony myśleć o systemowej walce z inflacją. Tak nawiasem Wrocław, niedaleko granicy niemieckiej, pamiętacie państwo i wiecie, że np. Niemcy wprowadzili taki bilet, z tego co pamiętam on chyba 9 euro kosztuje i on np., ja nie mówię, że to jest jedyne fantastyczne wyjście, ale to jest pomysł, który np. spowodował to, że było mniejsza zapotrzebowanie na paliwo, a jak było mniejsze zapotrzebowanie na paliwo, to ceny tego paliwa nie rosły, w związku z tym to też po prostu wpływa na poziom inflacji. Ja nie widzę takiego poszukiwania przez rząd rozwiązania tego problemu. Może rząd nie ma na to też czasu, dlatego że, jak rozmawiamy np. o cenach węgla i dopłat do węgla i różnych nośników energii, ustawy są przepychane w tej sprawie, podejmowane, no to ok, tylko problem polega na tym, że tego węgla po prostu nie ma.

Przed nami trudna zima, choć tu stawiam znak zapytania, bo nie wiadomo jak do końca będzie, jeśli chodzi o prognozy. Czy istnieje realne ryzyko, że w domach Polaków zabraknie gazu i węgla? Będziemy mieli chłodniejsze kaloryfery?

No ale proszę pana, nasze rozmowy, bo zaprasza mnie pan raz na kwartał, raz na pół roku, za co jestem wdzięczny, zawsze były racjonalne i spokojne. Ja dam panu taki, no ostatnie noce np. na Mazurach, to już jest kilka stopni, nie kilkanaście stopni, tylko kilka stopni. W niektórych miejscach trzeba już włączyć ogrzewanie albo zacząć grzać. Mam do pana taką prośbę, pełną empatii, spokoju i rozsądku, niech pan jedzie i niech pan kupi węgiel. Niech pan pan po prostu pojedzie i kupi węgiel. Wszystko jedno gdzie. Niech pan po prostu weźmie pieniądze, już nie mówmy o tym jak one są duże i niech pan weźmie te pieniądze i niech pan kupi sobie trzy tony węgla. Jest problem. Nie kupi pan.

Ponieważ to jest rozmowa na żywo, to wszedłem sobie na stronę Polskiej Grupy Górniczej i faktycznie dodanie jakiegokolwiek produktu do koszyku jest niemożliwe, bo nie towaru.

Bo nie ma koszyka.

Czyli nie ma węgla?

Proszę pana, nie ma węgla. Nie ma.

A będzie?

Nie chcę być cyniczny, bo cynizm jest źle oceniany. Trzeba zapytać pana Morawieckiego, bo pan Morawiecki jeździ po Polsce, wczoraj go słuchałem i mówi: jest węgiel. Co innego widzę, co innego słyszę. Słyszę po prostu od pana premiera Morawieckiego: to jest nieprawda, że nie ma węgla. To nie jest prawda, że są wysokie ceny i wszystkich na wszystko stać. Polska jest krajem miodem i mlekiem płynącym. Często się konsultuje i rozmawiam z ludźmi, z którymi się przyjaźnię we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku, z Arkiem Sikorą, z Markiem Dyduchem, z Agnieszką Dziemianowicz-Bąk, z Krzyśkiem Śmiszkiem i oni też mi opowiadają, że Dolny Śląsk po tym względem nie odbiega od normy polskiej. No to pytam się pana Morawieckiego: pani premierze, gdzie jest ten węgiel, gdzie są pana opowieści, po cholerę pan to mówi. Przecież to jest po prostu obciach co pan opowiada.

Oczywiście my możemy zadawać takie pytania, ja z racji zawodu, pan z racji funkcji, też zawody, tylko pytanie co dalej. Czy ten węgiel do nas dopłynie?

Ja jestem politykiem, no w sumie zawód od niedawna wykonuję, ale to jest taka sytuacja, że powinniśmy pytać. 7 lat rządzi PiS. Powinniśmy PiS zapytać, dlaczego jest 16% inflacji. Powinniśmy PiS zapytać, dlaczego olej kosztował 6 złotych za litr, a kosztuje 12. Powinniśmy PiS zapytać, dlaczego doprowadził do takiej sytuacji, że nie ma nośników energii.

Ale to wie pan, co pan usłyszy. W dużym uproszczeniu, że mamy wojnę za naszą wschodnią granicą i największy kryzys energetyczny w historii.

Bardzo to upraszczamy. Ja akurat nie jestem politykiem zadziornym po tym względem. Połowa inflacji, faktycznie, wynika z tego. Druga połowa wynika z głupoty rządu. Opowiem panu o energetyce. 60 miliardów przyszło złotych za CO2 do Polski. Te pieniądze miały być skierowane na poprawę jakości sieci energetycznych do przesyłu. Te sieci są nam potrzebne, bo jak np. tworzymy prąd w fotowoltaice, to ten prąd musi być przesyłany, przyjmowany, robiony. No ale nie zainwestowano w sieci. Brakuje w tej chwili 100 miliardów. Sieci są nieefektywne. W związku z tym co się robi? Ogranicza się możliwość zdobywania energii ze słońca. Czy to jest mądre, jeżeli brakuje nam energii? Ogranicza się różnymi przepisami możliwość zdobywania większej ilości energii poprzez wiatraki. Czy to jest mądre w momencie kiedy nie mamy węgla, nie mamy ropy, nie mamy energii? To jest po prostu głupie. Więc jak Prawo i Sprawiedliwość to mówi, to kłamie. Po prostu kłamie.

Będzie pan walczyć o parlament?

Jeżeli chodzi o wybory najbliższe?

Tak.

Tak, oczywiście. Będę, tak jak cała formacja lewicowa, będziemy walczyli o mandaty. Powiem państwu, dobra, bez arogancji, ale z pewnością: opozycja te wybory za rok wygra i opozycja będzie rządziła.

I pan chce być w parlamencie?

Tak. Będę startował do Sejmu i będę razem z przyjaciółmi swoimi, Robertem Biedroniem, Adrianem Zandbergiem, fantastycznymi posłankami, prowadził formację do zwycięstwa.

Posłuchaj całej rozmowy: 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wieslaw
2022-09-12 11:05:26
z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
Ocena: 1
skowyt totalnej targowicy za utraconym korytem słychać wycie znakomicie
~Edi
2022-09-11 14:12:37
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 5
Przecież to obciach dla ludzi o poglądach lewicowych. Każdego dnia powinien powtarzać słowa poety: "...Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy [tu] wchodzicie..." - Dante Alighieri, Boska komedia.
~Zdrajców karać
2022-09-11 12:19:27
z adresu IP: (185.186.xxx.xxx)
Ocena: 1
Dlaczego europosłowie z lewicy głosują w Brukseli przeciwko Polsce?
~J-23
2022-09-10 13:58:40
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 3
Marzenia i tylko marzenia ,zabitego komunisty Jak chcecie uniknąć, kolejnej wyborczej porażki zdrajcy To proponuję wyemigrowac do Rosji I tam startować, w wyborach do Dumy Rosyjskiej, panie Czarzasty...
~NIE MAJĄ ŻADNYCH
2022-09-09 19:25:01
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 6
szans na wygranie jakichkolwiek wyborów. Dlaczego? Bo to nie lewica. To liberałowie, którzy idą ramie w ramie ze znienawidzoną przez Polaków Platformą. Koniec tematu.
~Polska Walczaca A. K.
2022-09-08 16:11:25
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: 0
Precz z PZPR !!!
~Polska Partyzantka
2022-09-08 16:09:34
z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Ocena: -6
Marzenie ściętej głowy, by komuchy rządziły Polska Bo zaraz by , z Polski zrobili Lewacki "Burdel" i Niemiecki Land !!! Wypier... ,do Putina i Berlina kolaboracji !!!
~Wrocek
2022-09-08 14:20:53
z adresu IP: (83.15.xxx.xxx)
Ocena: -6
Pewnie przecież tylko prosowieccy postkomuniści przypilnują interesów Putina w Polsce.
~Mariano
2022-09-08 13:40:39
z adresu IP: (185.56.xxx.xxx)
Ocena: -6
Że też te socjalistyczne PZPRowskie mendy jeszcze mają tupet startować do wyborów...
~Boss
2022-09-08 12:21:51
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -10
Jak się Czarzasty i Biedroń nie zaczną bronić się przed Tuskiem to ten zabierze im elektorat przejmując wyborcze hasła i tyle będzie ze wspólnego rządzenia.
~Wieslaw
2022-09-08 10:27:58
z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
Ocena: -19
bolszewicy do kostnicy tam jest wasze miejsce wypier
Reklama