Wieczór zDolnego Śląska: Jaka przyszłość czeka parki narodowe?

Piotr Słowiński, JD | Utworzono: 2024-01-22 20:00 | Zmodyfikowano: 2024-01-22 20:01
Wieczór zDolnego Śląska: Jaka przyszłość czeka parki narodowe? - fot. Piotr Słowiński
fot. Piotr Słowiński

Polacy chcą parków narodowych, ale nie tam, gdzie chcą jeździć na nartach, uprawiać sporty wodne czy handlować ziemią. Mówiąc wprost najlepiej daleko od domu. Samorządy obawiają się, że nie będą mogły zarabiać na atrakcyjnych gruntach, że będą musiały uzgadniać swe plany przestrzenne z parkami. Trzy lata temu leśnicy i rada gminy Piechowice sprzeciwili się powiększeniu Karkonoskiego Parku Narodowego (KPN). Leśnicy obawiali się o swoje posady, a samorządowcy o ograniczenia w rozwoju ekonomicznym. Wskazywali przy tym mieszkańcom, że nie będą mogli chodzić na grzyby do lasu i z psem na spacer, bo tego w parkach narodowych robić nie wolno... Mimo to, koncepcja powiększenia parku miała wielu zwolenników, którzy nie chcieli wycinki lasów albo budowy dróg czy apartamentowców na obszarach naturalnych.

Obecnie Karkonoski Park Narodowy jest wymieniany jako jeden z kilku, które powinny zostać powiększone. Pierwotnie miał mieć 20 tysięcy hektarów powierzchni, ale z obawy, że zabraknie drewna do dawnych, licznych w tym rejonie papierni, okrojono go do 5,5 tysiąca hektarów. Kilka lat temu został powiększony o stosunkowo niewielki obszar w Jeleniej Górze. Jakie parki narodowe mogłyby powstać na Dolnym Śląsku, a jakie powinny zostać powiększone? Czego się boja samorządy i mieszkańcy i czego chcą?

Zaproszenie do naszego studia w Jeleniej Górze w tej sprawie przyjęli:

  • dyrektor KPN Andrzej Raj, jeden z liderów Polskich Parków Narodowych,
  • Grzegorz Sokoliński lider Karkonoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej
  • Janusz Korzeń redaktor naczelny kwartalnika Karkonosze.

POSŁUCHAJ:

Reklama