Dostawcy jedzenia jeżdżą jak szaleni. Będzie więcej kontroli, urzędnicy rozważają też radykalne kroki
Na wrocławskim rynku ruch rowerowy dopuszczony został w 2020 roku, kiedy w trakcie pandemii gastronomia polegała na dostawach. Dzisiaj rowerowi dostawcy, jeżdżąc z nadmierną prędkością i nie stosując się do przepisów ruchu, stwarzają wiele niebezpiecznych sytuacji - nie tylko w centrum. Wielu z nich porusza się na pojazdach, które mogą osiągać bardzo duże prędkości bez konieczności używania pedałów. Urząd Miejski Wrocławia chce połączyć siły ze strażą miejską i policją, aby skuteczniej kontrolować i karać tych, którzy jeżdżą nieprzepisowo.
Sprawdź: Pożar busa we Wrocławiu! Cały samochód stanął w ogniu, bardzo blisko budynków mieszkalnych [WIDEO]
Ponownie zakażą jazdy rowerem po rynku?
Monika Kozłowska-Święconek z Biura Zrównoważonej Mobilności Urzędu Miejskiego zapowiada, że rozważane są także bardziej zdecydowane kroki:
- Nie chcemy, żeby 20% użytkowników rowerowych rynku było ofiarą tego, że będziemy zmuszeni do zakazania ruchu rowerowego na rynku. To jest ostateczność, do której nie chcemy zmierzać, ale chcemy podjąć wszystkie możliwe kroki, żeby tą sytuację załagodzić.
Zwiększenie liczby kontroli to efekt wielu skarg mieszkańców:
- Za każdym razem, jak tu jestem, zdarza się, że minie mnie jakiś rozpędzony rowerzysta, najczęściej z torbą, rozwożący jedzenie. No i za każdym razem widzę go w ostatniej chwili i wydaje mi się, że jest to całkiem niebezpiecznie. Tutaj szczególnie, gdzie w rynku mamy dużo ludzi i jest to po prostu zagrożenie dla ruchu pieszych.
Policja podkreśla jednocześnie, że przepisy nie są dostosowane do obecnych realiów, a mundurowi nie posiadają wyposażenia pozwalającego dokładnie kontrolować elektryczne rowery pod kątem ich mocy i osiąganej przez nie prędkości.
Przeczytaj: Awaria sieci wodociągowej na ul. Kamieńskiego we Wrocławiu! Ruch wahadłowy i utrudnienia dla kierowców
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

