Uczniowie z Bolesławca uczyli się pierwszej pomocy. Ich wiedzę sprawdzili ratownicy

Ósmoklasiści udzielali pierwszej pomocy w Bolesławcu - na szczęście tylko w ramach ćwiczeń i konkursu „Razem możemy więcej - pierwsza pomoc bez tajemnic”. 15 drużyn składających się z 3 osób przeszło test, a później uczniowie podstawówek sprawdzili się w trzech scenariuszach wypadków:
- Jeden na pewno był wypadek z poszkodowanym, który złamał nogę i wywrócił się, a druga osoba to była nieprzytomna, która leżała na chodniku i musieliśmy jej pomóc, przystępując do RKO i podłączając elektro diody - mówi jeden z uczniów.
Konkurs dla uczniów bolesławieckich szkół odbywał się w trzech salach Bolesławieckiego Ośrodka Kultury.
Sprawdź: Brytyjscy strażacy jadą przez Dolny Śląsk. To w ramach pomocy Ukrainie [ZDJĘCIA]
Uczniowie wysłuchali konstruktywnej krytyki
- Pomóżcie!
- Halo, jest pan przytomny?
- Nie, jest jeden poszkodowany.
- Myślę, że im prędzej nauczymy się wykonywać te czynności i tę pierwszą pomoc, tym więcej osób możemy potencjalnie uratować.
- W pierwszych minutach, jak dojdzie do zatrzymania krążenia, wiadomo, że po pewnym czasie nasz mózg obumiera. Im szybciej ta pomoc zostanie udzielona uciskaniem klatki piersiowej, oddechem zastępczym, tym ta osoba ma dużo większe szanse na przeżycie - mówi Norbert Malczewski, ratownik medyczny Szpitala św. Łukasza w Bolesławcu.
Uczniowie bolesławieckich szkół podstawowych wysłuchali nieraz trudnej, ale konstruktywnej krytyki ratowników Szpitala św. Łukasza w Bolesławcu:
- Trzeba podejść do osoby poszkodowanej, zorientować się, co się z nią dzieje, czy nieprzytomna, czy oddycha.
- Nie było przybliżonego wieku osoby poszkodowanej, nie było powiedziane, jaka pomoc została udzielona. Ogólnie bardzo chaotyczne wezwanie pogotowia.
- Uciskanie klatki piersiowej, udrożnienie dróg oddechowych i wykonanie zastępczego masażu serca, jeżeli dojdzie do zatrzymania krążenia, i wykonanie telefonu po służby ratunkowe.
Za rok w Bolesławcu młodzież znów będzie się uczyć pierwszej pomocy.
Przeczytaj: Chciał pomóc, a sam padł ofiarą ataku. Ukradli mu też samochód
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

