Ważny krok w stronę utrzymania. Zagłębie Lubin wygrało z Górnikiem Zabrze - Radio Wrocław

Ważny krok w stronę utrzymania. Zagłębie Lubin wygrało z Górnikiem Zabrze

RW, PAP
| Rok temu, 2025-04-11, 20:55
Ważny krok w stronę utrzymania. Zagłębie Lubin wygrało z Górnikiem Zabrze – Piłkarze Zagłębia Lubin mają już 6 punktów przewagi nad strefą spadkową Ekstraklasy. Fot. Maja Radczak
Piłkarze Zagłębia Lubin mają już 6 punktów przewagi nad strefą spadkową Ekstraklasy. Fot. Maja Radczak

Górnik grał w piłkę, stwarzał sytuację, prowadził, ale z Lubina nie wywiózł nawet punktu. Zagłębie raz rozegrało dobrze rzut rożny, później miało dyskusyjny rzut karny i to wystarczyło, aby wygrać.
Mecz się zaczął obiecująco dla gospodarzy, bo nie minęła jeszcze minuta, a mieli sytuację bramkową. Po przechwycie w środku pola piłka trafiła do Jakuba Kolana, który miał miejsce, przymierzył z linii pola karnego i pomylił się niewiele.

Kilkadziesiąt sekund później odpowiedział Górnik. Po ładnej akcji w polu karnym znalazł się Yosuke Furukawa, ale trafił wprost w Dominika Hładuna.

Zagłębie od pierwszych minut starało się podchodzić wysokim pressingiem, ale zabrzanie świetnie sobie z tym radzili. Goście zachowywali spokój, szybko, dokładnie wymieniali podania i z dużą łatwością przedostawali się pod pole karne Zagłębia.

Bardzo aktywny był na lewym skrzydle Furukawa, który z łatwością radził sobie z rywalami i wbiegał w pole karne. Drugą błyszcząca postacią był Dominik Szarapata. I właśnie po akcji tych dwóch piłkarzy Górnik udokumentował swoją przewagę. Młodzieżowiec zespołu z Zabrza zbiegł na prawe skrzydło, dograł wzdłuż linii pola karnego do Japończyka, który przymierzył w górny róg i Hładun był bez szans.

Zagłębie musiało gonić wynik, ale to Górnik przeważał i stwarzał sytuacje bramkowe. Zabrzanie operowali futbolówką z dużym luzem, rozgrywali akcje, a gospodarze jedynie piłkę kopali.

Najlepszą szansę na podwyższenia prowadzenia miał Taofeek Ismaheel. Po świetnym podaniu Luki Zahovica Nigeryjczyk znalazł się sam przed Hładunem, ale źle przymierzył i bramkarz Zagłębia zdołał odbić piłkę nogą.

Druga połowa zaczęła się od kolejnej dobrej okazji dla gości. Po dośrodkowaniu z lewej strony piłka trafiła w polu karnym do Furukawy, który postawił na siłę, a nie na precyzję i trafił wprost w bramkarza.

Po raz kolejny okazało się, że w powiedzeniu: "niewykorzystane sytuację się mszczą" jest dużo prawdy. Kilkadziesiąt sekund po akcji Japończyka Zagłębie wywalczyło rzut rożny. Damian Dąbrowski dośrodkował, Aleks Ławniczak wygrał walkę o górną piłkę i był remis. Wydaje się, że lepiej w tej sytuacji mógł się zachować Filip Majchrowicz.

W kolejnych minutach obraz gry wyglądał nieco inaczej. Nadal Górnik był częściej przy piłce, ale Zagłębie grało agresywniej, nie pozwalało rywalom na tak swobodnie rozgrywanie piłki i samo częściej gościło w polu karnym przyjezdnych.

Po jednej z takich akcji w polu karnym upadł Mateusz Wdowiak. Sędzia nie odgwizdał przewinienia, ale później wrócił do całej sytuacji i po kilkuminutowej analizie wideo, wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Tomasz Pieńko i pewnie trafił do siatki.

Od tego momentu mecz stał się bardzo chaotyczny i rwany. Górnik starał się grać szybciej, ale efekt był taki, że brakowało dokładności w rozgrywaniu ataków. Zagłębie natomiast nie szczędziło nóg rywali i korzystało z każdej okazji, aby kraść czas, czego efektem była m.in. kartka dla Hładuna.

Gospodarze nie dali się już zaskoczyć i wygrali drugi mecz z rzędu, co mocno przybliżyło ich do utrzymania w ekstraklasie. Górnik natomiast przegrał trzecie kolejne spotkanie takim samym wynikiem 1:2.

KGHM Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Yosuke Furukawa (14), 1:1 Aleks Ławniczak (51), 2:1 Tomasz Pieńko (73-karny).

Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Marek Mróz, Tomasz Pieńko, Dominik Hładun. Górnik Zabrze: Filip Majchrowicz, Josema, Sondre Liseth, Rafał Janicki.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź).

Widzów: 3 936.

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Igor Orlikowski, Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Josip Corluka – Kajetan Szmyt (90+6. Arkadiusz Woźniak), Damian Dąbrowski (83. Tomasz Makowski), Jakub Kolan, Marek Mróz (46. Mateusz Wdowiak), Tomasz Pieńko (86. Bartłomiej Kłudka) – Dawid Kurminowski (83. Rafał Adamski).

Górnik Zabrze: Filip Majchrowicz - Kryspin Szcześniak, Rafał Janicki, Josema, Erik Janza - Taofeek Ismaheel (55. Ousmane Sow), Dominik Sarapata, Patrik Hellebrand (90. Filip Prebsl), Yosuke Furukawa (83. Lukas Ambros) - Luka Zahovic (90. Sondre Liseth), Lukas Podolski (83. Sinan Bakis).

Element Serwisów Informacyjnych PAP
Zdjęcia

Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.