Wycięto ponad 100-letnie drzewa w Nadleśnictwie Legnica. Ekolodzy grzmią, leśnicy odpierają zarzuty
Nadleśnictwo Legnica wycięło cenne przyrodniczo starolasy? Ekolodzy z fundacji FOTA4climate twierdzą, że tak, a leśnicy odpowierają zarzuty. Po liczących ponad 160 lat dębach na obszarze Łęgów Odrzańskich zostały tylko pnie. Podobnie ma to wyglądać w dwóch innych miejscach na terenie nadleśnictwa.
Sprawdź: Woda to życie. Ekolodzy z Wrocławia bronią Odry w Nowym Jorku
Ekolodzy: Naruszono ministerialne moratorium
Ekolodzy powiadomili Ministerstwo Klimatu i Środowiska o naruszeniu moratorium na wycinkę starolasów, wprowadzone w styczniu 2024 roku. Miało ono zabezpieczyć najcenniejsze drzewostany przed wycinką. Paweł Kisiel z wrocławskiej fundacji FOTA4Climate wskazuje, że zgodnie z poleceniem ministry Pauliny Henning-Kloski, zdewastowane wydzielenia podlegały ochronie, bo spełniały ministerialne kryterium starolasów. Przyrodnik wskazuje też, że las to nie park:
- Stare drzewa, które są często wypróchniałe, dziuplaste, są tak naprawdę najbardziej wartościowym składnikiem lasów pod kątem przyrodniczym, ponieważ to one stanowią miejsce bytowania wielu gatunków rzadkich, chronionych.
Przeczytaj: Mieszkańcy pomogą planować parki, skwery i ogrody? Dyskusja o Radzie Zieleni w Legnicy
Leśnicy: Wszystko odbyło się zgodnie z prawem
- Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - grzmią leśnicy i nie zgadzają się z zarzutami. Nadleśnictwo twierdzi, że wycięte drzewa były martwe i stwarzały niebezpieczeństwo. Zapewnia też, że wycinka na wskazanych terenach odbyła się w oparciu o plan urządzenia lasów. Ponadto z uwagi na prowadzone tam wcześniej wycinki, a także stan drzew, nie kwalifikowały się one do starolasów. - Były to drzewa obumarłe, niebezpieczne - mówi Agnieszka Barcz, rzeczniczka Nadleśnictwa Legnica:
- Te drzewa, które zostały objęte wycinką, były niebezpieczne. Drzewostan znajdował się w fazie rozpadu, czyli on wymagał działań gospodarczych ze względu na bezpieczeństwo. Jest nieprawdą, że my jako nadleśnictwo nielegalnie prowadziliśmy prace związane z gospodarką leśną w omawianych oddziałach.
Nadleśnictwo zapewnia, że wycinką - wbrew temu, co mówią ekolodzy - nie zostały objęte drzewa dziuplaste. Przed rozpoczęciem prac przeprowadzono szczegółowe wizje terenowe, a prace prowadzone były wyłącznie poza okresem lęgowym ptaków. Jednocześnie leśnicy zapewniają, że zostaną tam wykonane nowe nasadzenia.
Agnieszka Barcz podkreśla też: wszystkie działania na terenie lasów, zwłaszcza wycinki, opierają się o Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a wskazane przez ekologów oddziały - jak przekonują leśnicy - zostały na podstawie ministerialnych wytycznych wyłączone. W Nadleśnictwie Legnica wyznaczono starolasy na łącznej powierzchni aż 255 hektarów, co stanowi 1,4% powierzchni leśnej nadleśnictwa. - Lasy te są całkowicie wyłączone z jakichkolwiek działań z zakresu gospodarki leśnej - dodaje rzeczniczka.
Polecamy: Mieszkańcy Mieroszowa biorą sprawy w swoje ręce. Kolejny raz posprzątali gminę oraz brzegi Ścinawki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


