"Dziadku, wiejemy!" czyli wyjątkowa, filmowa historia, a w niej Dolny Śląsk z dostępem do morza
Dziś dolnośląska premiera filmu "Dziadku, wiejemy!". Skierowana do młodych widzów opowieść o ucieczce wnuczki i tytułowego dziadka powstawała w naszym regionie. To właśnie filmowi Olgi Chajdas Dolny Śląsk zawdzięcza pierwszą w historii latarnię morską - stała się nią dzięki koprodukcji Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych wieża widokowa na Górze Świętej Anny w Nowej Rudzie:
- Przede wszystkim cieszę się, że udało się doprowadzić, że Dolny Śląsk ma dostęp do morza. Cieszę się, że udało się to zrobić. Czesi zazdroszczą. Zamarzyło nam się, żeby kraina, o której opowiadamy była inna niż wskazuje albo dyktuje topografia. W momencie, kiedy nasi bohaterowie jadą nad morze nie jest to trasa, której byśmy się spodziewali. Jadą w stronę gór, a tam znajdują morze.
Zobacz: Muzeum Wsi Nadodrzańskiej powstaje niedaleko Brzegu Dolnego. Tutaj będzie można cofnąć się w czasie
Film trafi do kin już 9 maja
Film "Dziadku, wiejemy" powstawał m.in w Srebrnej Górze i Karpnikach. Scenarzysta Emil Płoszajski cieszy się z dobrego odbioru u młodych widzów:
- Oprócz tej przygody tam jest dużo metafory też. I każdy to może sobie czytać na swój sposób. Przez te różne niedopowiedzenia i te symbole, którymi się posługujemy, żeby powiedzieć o rzeczach, które dotyczą wszystkich młodych ludzi, bo dotyczą rodziny w tym szerokim rozumieniu
Wrocławska młodzież i goście uroczystej premiery w DCF to jedni z pierwszych widzów filmu Olgi Chajdas, który jest koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Do kin w całym kraju "Dziadku, wiejemy!" wchodzi 9 maja.
Sprawdź również: Są potencjalni kupcy piłkarskiego Śląska Wrocław? Wraca temat sprzedaży klubu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


