Co się stało z dawnym wyposażeniem Zamku Grodziec? Jest kolejny trop

Dwa lata temu eksploratorzy z miesięcznika "Odkrywca" wydobyli z wnętrza zamkowej studni zabytkowy kandelabr uwieczniony na przedwojennych fotografiach. Do grona poszukiwaczy dołączają naukowcy. Jagoda Ciechanowska, konserwatorka dzieł sztuki z wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych ujawniła Radiu Wrocław, że część kamiennych zdobień może być zdeponowana na styku Pomorza i Kujaw.
- Tropy są. Ostatnio szukając elementów portalu Wendela Roskopfa wygnało mnie aż do mojego rodzinnego miasta Torunia, bo okazało się, że w 1974 roku wyjechały tam na konserwację i słuch o nich częściowo zaginął. Badam sprawę, odkopujemy stare dokumentacje konserwatorskie na miejscu.
Łukasz Zwierzański, kasztelan zamku podkreśla, że zależy mu na odzyskaniu każdego kawałka warowni.
- Cały czas staramy się, żeby zamek się rozwijał, żeby te poszczególne elementy były odkrywane. Mam nadzieję, że uda nam się nawiązać taką współpracę, która pozwoli, żeby i zamek, i naukowcy, i wszyscy ludzie dobrej woli, którzy chcą ten zamek odbudować - stworzyć taką przestrzeń do tego, żeby odszukać wszystko co u nas było, żeby to wróciło. A co się nie da - zrekonstruować, odtworzyć i zakonserwować, żeby cieszyło oczy przez lata.
W ubiegłym stuleciu część kamiennych ozdób i elementów wyposażenia Zamku Grodziec trafiło do różnych ośrodków naukowych - m. in. do Muzeum Architektury we Wrocławiu. Niestety, w wielu przypadkach po takich depozytach nie przetrwały żadne dokumenty.
Nawet jeśli w toruńskich magazynach uda się odnaleźć fragmenty portalu, nie oznacza to, że automatycznie wrócą one do Zamku Grodziec. Taką decyzję może - ale nie musi - podjąć konserwator zabytków.
Przeczytaj także: Dziś ruina, w przyszłości wieża widokowa? Chcą udostępnić XVIII-wieczny kościół dla zwiedzających
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

