Grill na majówkę to już tradycja. Jak uniknąć mandatu w czasie relaksu na łonie natury?

Dla wielu z nas majówka pachnie dymem i smażoną kiełbasą. Nie ma wątpliwości, że pierwsze dni maja, wolne od pracy, to niepisany początek sezonu grillowego. Nie inaczej długi weekend traktują mieszkańcy Wrocławia.
- Od zawsze był grill, w każdą majówkę.
- No ponad to są to pierwsze dni takiej ładnej pogody z której można skorzystać, jakby nie było.
Warto przemyśleć nie tylko to, co położymy na grillu, ale i w jakim miejscu go rozpalimy. Piotr Szereda z wrocławskiej straży miejskiej ostrzega, że w parkach wprawdzie nie ma zakazu grillowania, to jednak może to komuś przeszkadzać:
- Jeżeli chcielibyśmy tam rozpalić grilla, no to może to być zakłócenie, jeżeli taka osoba pokrzywdzona się poskarży. Można za to otrzymać mandat lub może być skierowany wniosek o ukaranie do sądu - przypomina Szereda.
Mandat może wynieść nawet do 500 złotych. Piotr Szereda zwraca również uwagę na to, co pijemy, bowiem w przypadku grilla w miejscu publicznym do picia możemy zabrać jedynie wodę mineralną:
- Nam się to miło kojarzy: grill, jakiś napój alkoholowy, ale spożywanie jest zabronione w przestrzeni publicznej, oczywiście te wyłączenia są na podstawie uchwały Rady Miasta - podkreśla.
We Wrocławiu takim wyłączeniem jest objęta Wyspa Słodowa - tam za spożywanie alkoholu nie otrzymamy mandatu.
Czytaj także: Gwałtowna zmiana pogody na majówkę we Wrocławiu. Prognoza nie pozostawia złudzeń
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

