Kolejny akt agresji wobec ratownika medycznego. Udzielał pomocy kobiecie, gdy został zaatakowany

Policjanci ujawnili kulisy napaści na ratownika, do której doszło w sobotę, 3 maja, w Lubinie. Na jednej z ulic o świcie patrol odnalazł kobietę, która oddaliła się ze szpitala. Funkcjonariusze wezwali medyków. Ci pojawili się niemal natychmiast, relacjonuje asp. sztab. Sylwia Serafin z lubińskiej komendy policji:
- Kiedy medycy udzielali pomocy kobiecie, przechodzący obok mężczyzna niespodziewanie zaatakował ratownika, próbując go uderzyć. Kiedy medyk uniknął ataku, sprawca - grożąc mu pozbawieniem życia i zdrowia - próbował zmusić do zaniechania swoich czynności. Policjanci natychmiast zareagowali, obezwładniając napastnika, którym okazał się 45-latek z Lubina.
Zatrzymany działał w warunkach recydywy - na swoim koncie ma już wyrok za podobne przestępstwo, dlatego tym razem grozi mu 4,5 roku więzienia. Sąd już zadecydował, że mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Tak wyglądało zatrzymanie 45-latka z Lubina:
Podobna sprawa: Atak na ratowników medycznych we Wleniu. Pacjent groził im pozbawieniem życia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

