Rozpoczyna się śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 30-latki ze Świdnicy. Prokuratura zbiera dokumentację

Świdnicka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 30-letniej kobiety. Pacjentka zmarła pod koniec marca po tym jak trafiła do Szpitala w Świdnicy z podejrzeniem udaru, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Zdecydowano o konieczności przetransportowania jej do innego ośrodka, ale trwało to zdecydowanie za długo. Kobieta zmarła. - Zbieramy wszystkie dokumenty i dowody - informuje Mariusz Pindera - rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy:
- Ma na celu ustalenie prawidłowości zapewnienia transportu tej pacjentki. Ono jest prowadzone w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, oraz nieumyślnego spowodowania zgonu. Na razie przede wszystkim jest gromadzona dokumentacja. Też prokurator musi tutaj uzyskać stosowne zgody odnośnie możliwości przesłuchiwania lekarzy na okoliczności objęte tajemnicą lekarską.
Jak wynika z doniesień świadków, pogorszenie się stanu zdrowia kobiety miało wynikać z braku dostępności transportu, który mógłby ją przewieźć do specjalistycznego ośrodka w Wałbrzychu lub Wrocławiu. Tymczasem w przypadku udaru krwotocznego, każda minuta ma znaczenie. - W chwili obecnej przede wszystkim ciągle jest jeszcze gromadzona dokumentacja związana z tą pacjentką. Karty chorobowe ze szpitali w Świdnicy, Wałbrzychu i we Wrocławiu, oraz ustalanie, kto był odpowiedzialny za transport tej pacjentki, jakie w tym zakresie funkcjonowały porozumienia? Czy było to zadanie pogotowia ratunkowego, czy firmy która miała zlecone przewożenie pacjentów między szpitalami? - dodaje Prokurator Mariusz Pindera. Innym wątkiem ma być rola Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w tej sprawie. Śledczy będą badać czy powinno i czy mogło pomóc w transporcie.
Przeczytaj: Tarczyński Arena zmieni nazwę? Na fasadzie stadionu zasłonięto logo sponsora tytularnego. Mamy komentarz spółki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
