Drewniany policjant będzie strzegł wsi przed piratami drogowymi. Głuchowice nie mogą doczekać się prawdziwego posterunku
Jak wyschnie, pojawi się przy drodze w najbardziej newralgicznym miejscu, ostrzega Zygmunt Sokołowski, sołtys Głuchowic:
- Policjant stanie przed głównym naszym zakrętem. O tu, w tym miejscu. Wszyscy wiedzą, że to jest atrapa, ale wszyscy zwalniają i ja na to liczę na to też. A z drugiej strony postawię sztuczny radar. Radar będzie taki, jaki jest oryginalny, tylko będzie z drewna. Taki jak stoją przy drogach nieraz.
Takiej akcji nie dziwi się wójt Miłkowic, Dawid Stachura. W gminie nie ma bowiem ani jednego policyjnego posterunku, a patrole muszą dojeżdżać z Chojnowa lub Legnicy:
- Dokładnie ten plac przekazaliśmy na rzecz policji. Umowa opiewa na pięć lat. Dwa lata już czekamy na posterunek, ale mamy na razie takie nieformalne sygnały, że na razie niestety, ale komendy powiatowe są priorytetem, a ten projekt poszedł na boczny tor. Mieszkańcy radzą sobie jak mogą. No niestety, mamy jak mamy - czekamy na policję.
Głuchowice to wioska rzeźbiarzy. Przed większością domów od lat wyeksponowane są różne drewniane postacie. Ze względów bezpieczeństwa oprócz drewnianego policjanta mieszkańcy zamierzają ustawić też przy drodze drewniany foto-radar i... Anioła Stróża.
Posłuchaj materiału przygotowanego przez Andrzeja Andrzejewskiego:
Zobacz także: W Legnicy nie ma apteki, która dyżuruje w nocy. By kupić leki, mieszkańcy dojeżdżają prawie 30 kilometrów
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


