Chciał promować chrześcijański marsz, wysłał zdjęcie nagiej dziewczynki. Andrzejowi B. grozi do 22 lat więzienia

W zaproszeniu na „Marsz dla Jezusa” wysłał zdjęcie nagiej dziewczynki. Jest akt oskarżenia w sprawie wrocławianina Andrzeja B. Do tego zdarzenia doszło latem 2023 roku, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław. Wrocławianin, który był zaangażowany w organizację edycji sierpniowego Marszu dla Jezusa we Wrocławiu, wraz z mapką i informacją prasową, rozesłał dziennikarzom katolickich mediów zdjęcie nagiej dziewczynki. Potem wysłał sprostowanie, że załączenie pliku spowodował wirus. Mimo to jedna z wrocławskich dziennikarek natychmiast powiadomiła o tej sytuacji policję, a sprawą zajęła się prokuratura. - Teraz do sądu skierowano akt oskarżenia w tej sprawie - mówi prokurator Karolina Stocka Mycek, rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu:
- Oskarżony 17 lipca 2023 roku, za pośrednictwem strony internetowej, www.wroclawmarszdlajezusa.com oraz poczty internetowej Radia Rodzina, publicznie prezentował treści pornograficzne w postaci zdjęcia nagiej dziewczynki.
Przeczytaj: Legnica: Mężczyzna podszywa się pod ratownika medycznego i szkoli ludzi. "To przestępstwo"
Oskarżony odsiadywał wyrok 6 lat pozbawienia wolności
Andrzej B. podczas śledztwa przyznał się do czynu i wykazał skruchę. Wcześniej był już karany za czyny pedofilskie, a sytuacja z lipca 2023 roku nie była odosobnionym przypadkiem, dodaje prokurator Karolina Stocka Mycek, rzecznik prokuratury okręgowej we Wrocławiu:
- Zdjęcie to rozpowszechnił poprzez wysłanie go mailem do różnych redakcji dziennikarskich. Tego czynu dopuścił się w warunkach powrotu dom przestępstwa, gdyż uprzednio był już karany za podobne przestępstwo, na karę pozbawienia wolności, którą odbywał w latach 2012 – 2018. Andrzej B, przyznał się do zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że żałuje tego co zrobił.
Andrzej B. ma dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i musiał zapłacić 3 tysiące poręczenia majątkowego.
Sprawdź: Wykupy nieruchomości zniszczonych przez powódź. Przez brak rzeczoznawców, nie ma mowy o wycenach
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

