Komornik z Lubina stanie przed sądem! Pieniądze z egzekucji przeznaczyła na spłatę samochodu. Ponad 250 osób poszkodowanych

Akt oskarżenia wobec urzędniczki z Lubina to konsekwencja kontroli przeprowadzonej we wrzeniu 2020 roku na zlecenie Rady Izby Komorniczej we Wrocławiu. Kontrola wykazała istnienie niedoborów i nieprawidłowe zarządzanie rachunkami bankowymi przeznaczonymi do obsługi postępowań egzekucyjnych, nieterminowe przekazywanie wyegzekwowanych środków pieniężnych wierzycielom oraz niewłaściwe naliczanie opłat.
- W protokole pokontrolnym wskazano, że z rachunków bieżących kancelarii realizowane były inne zobowiązania, niezwiązane z prowadzonymi postępowaniami egzekucyjnymi, tj. opłacano faktury, wypłacano wynagrodzenia za pracę i umowy zlecenia, a także regulowano prywatne zobowiązania kredytowe, w tym raty za samochód - tłumaczy Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Agnieszka W. w październiku 2020 r. została odsunięta od wykonywania obowiązków komornika.
POLECAMY: Samochód osobowy wjechał do zbiornika retencyjnego Słup. Strażacy musieli przerwać poszukiwania kierowcy
W marcu 2021 r. Komisja Dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej w Warszawie zdecydowała o wydaleniu Agnieszki W. ze służby komorniczej.
W toku prokuratorskiego śledztwa uzyskano dokumentację bankową kancelarii komorniczej oraz zabezpieczono dane księgowe kancelarii. Następnie, uzyskano opinię biegłego z zakresu biurowości i operacji finansowych w kancelariach komorniczych. Wynika z niej, że Agnieszka W. z rachunków bieżących realizowała inne zobowiązania niż tylko związane ze zwrotem i przekazaniem środków wierzycielom. Biegły stwierdził również nieterminowość w księgowaniu pobranych kwot pieniężnych oraz nieterminowość w przekazywaniu wyegzekwowanych środków wierzycielom. Ujawniono też niezrealizowane przelewy, przekazy pocztowe oraz niewykorzystane zaliczki uiszczone przez wierzycieli. Kwota niedoboru w kancelarii wynosiła ponad 288 tys. złotych.
Agnieszka W. nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. Za zarzucane oskarżonej przestępstwo grozi kara od 1 roku do lat 10 lat pozbawienia wolności. W sprawie pokrzywdzonych jest 255 osób.
Czyta także: Zaatakował 9 pracowników i zdemolował SOR w Legnicy. 31-latek uniknie kary
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

