Pierwszy przypadek złamania nocnej prohibicji we Wrocławiu. Co grozi właścicielowi sklepu?

Pierwszy sklep we Wrocławiu złamał zasady nocnej prohibicji, odkąd obejmuje ona całe miasto. Według informacji, które otrzymaliśmy od jednego ze słuchaczy Radia Wrocław, straż miejska wykonująca czynności w terenie ujawniła sprzedaż alkoholu po godzinie 22.00 w sklepie przy ulicy Rogowskiej. O tym jakie konsekwencje grożą za takie działanie, tłumaczy Piotr Szereda, Naczelnik Oddziału Wykroczeń Straży Miejskiej we Wrocławiu:
- Musimy pamiętać, że sprzedaż alkoholu, napojów alkoholowych w ten sposób jest przestępstwem, za które grozi kara grzywny. Kara grzywny ustalana jest w kodeksie karnym, to w zależności od sędziego ile stawek, jaka wysokość tych stawek dziennych będzie określona.
Przeczytaj: Koniec z produkcją lodówek w fabryce LG Electronics w Biskupicach. Solidarność: "Pracę może stracić 180 osób"
"Widać pozytywne efekty wprowadzenia zmian"
Nocna prohibicja obejmująca całe miasto obowiązuje dopiero od połowy października, natomiast już od 2018 roku dotyczyła ona centrum Wrocławia. - Mimo incydentu, można zauważyć pozytywne efekty wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu - mówi Naczelnik Oddziału Wykroczeń Straży Miejskiej we Wrocławiu Piotr Szereda:
- To jest około 13 procent mniej interwencji związanej właśnie ze spożywaniem napojów alkoholowych, z zakłócaniem spokoju, spoczynku nocnego przez osoby, które znajdują się pod wpływem tych napojów alkoholowych.
Po wprowadzeniu wcześniejszych zakazów nie obejmujących jeszcze całego miasta lecz tylko centrum, spadła liczba osób trafiających do izby wytrzeźwień o 20 procent między 2023, a 2024 rokiem.
Głośna sprawa: "Nie zwolnił, nie hamował". Są zarzuty dla 30-latka, który śmiertelnie potrącił dwie kobiety w Strzegomiu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
