Urządzili psom piekło we wrocławskim mieszkaniu. Zostali zatrzymani, ale... już wyszli do domu
O tej bulwersującej sprawie pisaliśmy już na stronie internetowej Radia Wrocław. W jednym z mieszkań na wrocławskim Rakowcu przebywało 9 skrajnie zaniedbanych i zagłodzonych psów. Czworonogi brodziły we własnych odchodach, znaleziono także szczątki innych psów w znacznym rozkładzie.
Psy nie miały odpowiedniego pokarmu i wody ani przestrzeni bytowej. Nie były wyprowadzane na dwór, nie miały zapewnionej opieki weterynarza - były zostawione same sobie na wiele dni. Doprowadziło to do wzajemnej agresji pomiędzy zwierzętami - trzy z nich zagryzły się nawzajem. Dwa inne zostały zabite siekierą i tępym narzędziem.
Sprawcom grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia
Policja zatrzymała w Poznaniu dwóch mężczyzn, którzy mieli być odpowiedzialni za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem i zabicie psów. 49-letni Andrzej W. i 39-letni Marcin B. usłyszeli zarzuty, ale... zostali wypuszczeni do domu. Muszą trzy razy w tygodniu stawiać się na policji, a także mają zakaz opuszczania kraju i zatrzymane paszporty. Co w tej sytuacji wydaje się dość oczywiste, nie mogą ponadto posiadać zwierząt domowych i gospodarczych.
Mężczyznom grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W trakcie przesłuchań częściowo przyznali się do winy, ale zaprzeczyli, by zadawali psom ciosy siekierą lub innymi przedmiotami.
Tak wyglądało zatrzymanie podejrzanych:
Przeczytaj też: Rozbito brutalny gang handlarzy ludźmi. Kobiety były więzione i zmuszane do prostytucji
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


