Zagłębie znów zwycięskie w Superlidze. Miedziowe wygrały w Elblągu

Od pierwszych minut spotkania tempo było wysokie, a gra bardzo wyrównana. Do 4. minuty obie drużyny zdobyły po trzy bramki i nic nie zapowiadało późniejszego odskoku przyjezdnych. Chwilę później elblążanki popełniły jednak kilka błędów w ofensywie, co Zagłębie bezlitośnie wykorzystało, zdobywając trzy gole z rzędu. Niemoc gospodyń przełamała Zofia Chwojnicka, a między słupkami podopiecznych Bożeny Karkut uaktywniła się Monika Maliczkiewicz, dzięki czemu mistrzynie Polski znów zaczęły budować przewagę.
Start nie zamierzał jednak składać broni. Elblążanki coraz częściej szukały gry z obrotową Marią Szczepaniak, która skutecznie radziła sobie z defensywą Zagłębia. Dobre minuty zaliczyła także Joanna Kozłowska i po jej kolejnym trafieniu gospodynie zbliżyły się do rywalek na jedno trafienie (8:9). Start konsekwentnie gonił wynik, a w 18. minucie meczu doprowadził do wyrównania 10:10.
Przez kilka następnych akcji trwała wyrównana wymiana ciosów, jednak od 20. minuty inicjatywę przejęły zawodniczki z Lubina. Seria pięciu bramek z rzędu pozwoliła im ponownie odskoczyć. Pięciominutową przerwę strzelecką Startu przerwała Joanna Kozłowska, chwilę później boisko musiała opuścić kontuzjowana Karolina Kochaniak. Podstawowa rozgrywająca Zagłębia zeszła z parkietu w asyście koleżanek, a gra na moment się uspokoiła. Do przerwy mistrzynie Polski utrzymywały kilkubramkowe prowadzenie i po 30 minutach Start przegrywał 17:22.
Druga połowa rozpoczęła się niekorzystnie dla gospodyń. Błędy w ataku i skuteczność rywalek sprawiły, że Zagłębie szybko dołożyło trzy kolejne trafienia. Elblążanki nie zrezygnowały jednak z walki. Kilka ważnych interwencji zanotowała Oliwia Suliga, a po trafieniu Wiktorii Tarczyluk tablica wyników pokazała 22:27.
Coraz odważniej w ofensywie poczynała sobie Paulina Kuźmińska, która rozegrała jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie. Jej dynamiczne wejścia, zdecydowane akcje jeden na jeden i mocne, precyzyjne rzuty sprawiały ogromne problemy defensywie Zagłębia. Po jednym z przechwytów Kuźmińska sama ruszyła z kontrą, a chwilę później dołożyła kolejne trzy bramki, podtrzymując nadzieje Startu na zmniejszenie strat.
Zagłębie regularnie odpowiadało jednak skutecznymi akcjami i przez większą część drugiej połowy utrzymywało pięcio- lub sześciobramkowe prowadzenie. Mecz toczył się w szybkim tempie, oba zespoły stawiały na ofensywną grę i nie brakowało efektownych akcji. Ostatecznie wynik spotkania na 33:39 ustaliła właśnie Paulina Kuźmińska, która zakończyła mecz z dorobkiem dziewięciu bramek i była jedną z wyróżniających się zawodniczek na parkiecie.
Energa Start Elbląg - KGHM MKS Zagłębie Lubin 33:39 (17:22).
Najwięcej bramek: dla Startu - Paulina Kuźmińska 9, Aleksandra Zych, Joanna Kozłowska i Maria Szczepaniak po 5, dla Zagłębia - Kinga Grzyb 9, Elisabeth Cesareo 8 i Alicia Fernandez 7.
PRZECZYTAJ: Igrzyska 2026 - Natalia Czerwonka: Stresu już nie ma, teraz tylko przyjemności
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
