Pługopiaskarki pracują bez przerwy. "Nie zasypiamy. Działamy, kiedy ludzie śpią i nie widzą naszej pracy" - Radio Wrocław

Pługopiaskarki pracują bez przerwy. "Nie zasypiamy. Działamy, kiedy ludzie śpią i nie widzą naszej pracy"

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 4 miesiące temu, 2026-02-17, 14:42
Pługopiaskarki pracują bez przerwy. "Nie zasypiamy. Działamy, kiedy ludzie śpią i nie widzą naszej pracy" – Pługopiaskarki zjeżdżają do bazy tylko uzupełnić zapasy i jadą dalej
Pługopiaskarki zjeżdżają do bazy tylko uzupełnić zapasy i jadą dalej
Fot. Andrzej Andrzejewski

Dla naszego reportera to było spore zaskoczenie. Przed świtem postanowił sprawdzić jak pracują robotnicy odpowiedzialni za odśnieżanie dróg. Dlatego wszedł do bazy Legnickiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Okazuje się, że drogowcy - jeśli tylko otrzymują alert pogodowy - natychmiast pojawiają się w firmie i czekają na pierwsze przymrozki albo opady śniegu. Trochę tak jak strażacy na dyżurze - mają do dyspozycji kuchnię, pokój odpraw a nawet... sypialnię z dziesięcioma łóżkami. No i rano w bazie nie było ani jednego kierowcy - nie licząc kierownika zakładu.

- Nasze najważniejsze zadanie, to utrzymanie czarnej nawierzchni na głównych arteriach, mimo utrzymujących się opadów śniegu - tłumaczy Szymon Pyrka, kierownik Legnickiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, który również siedzi za kierownica pługopiaskarki.

- Wbrew pozorom nie zasypiamy. Wręcz przeciwnie - my działamy także wtedy, kiedy ludzie śpią i nie widzą naszej pracy. Jeżeli jest czarna droga, a troszkę śnieżku z boku, to znaczy że swoją robotę w nocy zrobiliśmy. A to, że komuś nie odpowiada nieodśnieżona boczna droga, to już... nic na to nie poradzimy.

Polecamy: Starosta karkonoski odwołany! Krzysztof Wiśniewski stracił poparcie radnych

Drogowcy nigdy nie są zaskoczeni - przekonuje Szymon Pyrka. Kierowców zaś prosi o zdjęcie nogi z gazu, o ostrożność, bezpieczną jazdę i niewyprzedzanie pługopiaskarek, bo to utrudnia i tak już ciężką pracę. Na śliskiej nawierzchni, szczególnie na wąskich ulicach między kamienicami jest to szczególnie niebezpieczne. Natomiast, aby uniknąć uszkodzenia lakieru czy odprysków na szybach, warto zachować kilkunastometrowy dystans za autami udrożniającymi.

Tylko jednej nocy i tylko w Legnicy (gdzie łączna długość wszystkich ulic wynosi 240 km) wozy do odśnieżania przejechały tych kilometrów aż 1060. Przy czym główne magistrale nawet po kilka razy w ciągu godziny.

Dane z ostatniej zmiany przedstawił nam Alan Zawiślak, dyspozytor akcji zimowej z Zakładu Oczyszczania Miasta w Legnicy.

- Zostało 1060 kilometrów posypane z pługopiaskarek i 65 kilometrów chodników. 8 piaskarek i dwa traktory plus wsparcie też ręczne chłopaków na busach. Mamy ludzi, mamy sprzęt, mamy materiał. Dopóki będzie opad, cały czas pracujemy.

Legniccy drogowcy podkreślają, że wcześniej czy później wozy do odśnieżania pojawią się również na bocznych osiedlowych uliczkach. Priorytetem zawsze pozostają jednak najważniejsze szlaki komunikacyjne w mieście.

Praca w służbie drogowej nie należy do najłatwiejszych. Posłuchajcie, jak wygląda dzień w zakładzie przy opadach śniegu: 

1.0x
00:00
00:00

Czytaj także: Sypie śnieg na Dolnym Śląsku. Trudne warunki dla kierowców z zachodu i południa regionu. Autostrada A4 była zablokowana

Zdjęcia

Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Mieszkańcy 2026-02-17 17:18:56 z adresu IP: (37.109.xxx.xxx)
Kiedy rząd wreszcie podwyższy kwotę wolną od podatku i kwotę pierwszego progu podatkowego ??? Kiedy to nastąpi??? Czy Radio Wrocław może to wyjaśnić? Czekamy niecierpliwie. Za chwilę wyjdziemy na ulicę !