Spór o przystanki na linii nr 322. W Radochowie i Stójkowie czekają na decyzję

W Lądku-Zdroju mieszkańcy miejscowości położonych wzdłuż rewitalizowanej linii kolejowej z Kłodzka do Stronia Śląskiego spotkali się przedstawicielami Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei. Tematem rozmów były: liczba przystanków kolejowych i przejazdy do gruntów rolnych. Wciąż nie wiadomo, czy powstanie przystanek w Radochowie. Co do gruntów, zdania mieszkańców są podzielone. Jedni nie chcą likwidacji przejazdów, inni proponują utwardzone drogi dojazdowe:
– Akurat tu przewidują go do likwidacji. To będzie koniec. Tam nie wprowadzisz kombajnu. - Ja bym proponował, żeby wzdłuż torów wykupili właśnie przejazdy kolejowe i żeby tam doprowadzić się do mojego gruntu. - Stanęliśmy w takiej kwestii, czy tu budować drogi, budować mosty, patrzę na to z przerażeniem.
Przeczytaj również: PGZ i Jelcz podpisały umowę inwestycyjną. Wsparcie wyniesie aż 750 milionów złotych
"To wykluczenie komunikacyjne"
Techniczne spotkanie służyło dyskusji, a mieszkańcy mogli przedstawić swoje postulaty odnośnie przystanków i przejazdów do gruntów rolnych. O ile nieujęty w projekcie przystanek w Radochowie jest analizowany i jest szansa na jego powstanie, to mniej mówi się o tym w Stójkowie. Mieszkańcy uważają, że to wykluczenie komunikacyjne:
– Wiemy o tym, że nie chcą zrobić tam przystanku, więc jesteśmy wykluczeni. Wykluczenie z turystyki, z dochodów, z komunikacji autobusowej, bo jeżeli wróci kolej, to zabiorą nam autobus.
Jak powiedział Adam Jaśnikowski, radny sejmiku województwa dolnośląskiego, przystanki powinny powstać w każdej miejscowości:
- Uważam, że przystanki nie powinny być likwidowane i oczywiście w Radochowie i w Stójkowie, jak najbardziej powinny istnieć. Będę rozmawiać z Dolnośląską Służbą Dróg i Kolei na temat przebiegu linii kolejowej. Chciałbym, żeby te konsultacje, które dzisiaj są, były zarobione rzetelnie, a nie tak na kolanie.
Na razie nie wiadomo też, co z dojazdami do gruntów rolnych. Za utrzymanie tych, które pozostaną, właściciele działek będą musieli pokryć opłaty. Średnio około 100 złotych miesięcznie.
Ważne: Agenci CBA w Ekosystemie i Urzędzie Miasta! Duża akcja służb we Wrocławiu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

