Ulica Bolesława Prusa w Bolesławcu wypięknieje. Położą tam blisko pół tysiąca kafelków

Powstanie wzór mandali na ulicy Bolesława Prusa w Bolesławcu. To nie mural, a ceramiczne kafelki. Ma być ich około pół tysiąca, oczywiście w kolorze bolesławieckiego kobaltu. W zeszłym roku tak ozdobiona była „Brama Przyjaźni”. Ruszyła produkcja płytek w rodzinnej manufakturze. Mówi twórca i współrealizator pomysłu sprzed przeszło 35 lat, Andrzej Pachom.
- W naszej ceramice jest skurcz, po wypałowy. Wynosi w granicy gdzieś 10-11%. Zanim położymy cokolwiek, musimy mieć już gotowy projekt wypalony i kłaść go z dokładnością niejednokrotnie milimetrów. Logistyka, która ciągnie się za nami towarzyszy nam w momencie projektowania, odgrywa przeogromną rolę.
Agnieszka Kupracz po wypaleniu płytek tworzy wzory, rysując je na początku zdobienia cyrklem.
- Taki szablon przenoszę go i później po tych różnych wyrysowaniach, że się tak wyrażę kładę stemple na to i wychodzi ładny wzorek.
- Produkcja płytek nie jest prosta - przyznaje Andrzej Pachom.
- Musimy wyrób odlać, wysuszyć go, wymyć, wypalić na wstępnym tzw. biskwicie, przy około 900 stopniach i dopiero taki produkt możemy zdobić.
- Używam stempli z gąbki, nakładam odpowiednio, wiadomo odpowiednio, że to jest jakiś wzór wymyślony. Stempelek po stempelku - dodaje Agnieszka Kupracz.
Wykładanie kafli na ściany ruszy dopiero w połowie czerwca tego roku.
Przeczytaj także: Bolesławiec: Spór prezydenta i wójta. Nie ma zgody na połączenie gminy wiejskiej z miejską
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

