Awantury na stadionie ciąg dalszy

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2012-04-06 10:03 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Podwykonawca pracujący na wrocławskiej arenie, który zerwał wczoraj umowę na dokończenie m.in oświetlenia na obiekcie wydaje dziś kolejne oświadczenie. Z pisma wynika, że firma nie dostała żadnego wsparcia od niemieckiej spółki.

Co więcej - jak piszą przedstawiciele Imtechu - Max Bögl nie ma prawa wstrzymywać wypłaty pieniędzy za wykonane prace i nie ma prawa żądać od nich jakichkolwiek oświadczeń. Firma podkreśla, że zwoje zobowiązania spłaca zawsze na czas.

Z oświadczenia wynika, że Imtech zerwał umowę, bo nie mógł sobie pozwolić na ponoszenie dalszych strat. Wciąż nie wiadomo czy budowlańcy, którzy od stycznia czekają na pieniądze dostaną dziś choć część zaległych wypłat.

Zobacz również:

Jest nadzieja dla elektryków?

Max Bögl bez podwykonawcy!

Bunt na budowie stadionu?

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama