Stadion: Mediacje czas zacząć

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2012-04-10 09:50 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Rozmowy trwają - nadal nie wiadomo czy dojdzie do porozumienia między firmami, które budują wrocławski stadion na Euro 2012. Negocjacje prowadzone są za zamkniętymi drzwiami, ale przełomu nie widać.

Na razie na arenie wszystko jest po staremu - elektrycy nie pracują. Trwa porządkowanie terenu od ul. Lotniczej.

Główny wykonawca Max Boegel przeprowadził dziś na stadionie coś w rodzaju inwentaryzacji - po tym jak przed świętami niemiecka firma informowała, że nie ma dostępu do części pomieszczeń, teraz jest już inaczej. Podwykonawca, który wypowiedział umowę, trzyma się ustaleń sprzed świąt i pomaga w kolejnych odbiorach. Co do dalszej współpracy to wciąż nie wiadomo czy uda się doprowadzić do powrotu firmy na budowę. W grę wchodzą pieniądze i rozmowy łatwe nie są.

Kilkugodzinne mediacje między stronami będą kontynuowane w środę. Spółka Wrocław 2012 nadal czeka też na opinię straży i sanepidu.

Max Bögl w zeszłym tygodniu mówił o przygotowanym planie awaryjnym - być może jednym z pomysłów będzie zawieranie umów bezpośrednio m.in. z protestującym elektrykami.

Tymczasem spółka Wrocław 2012, która nadzoruje inwestycję zapewnia, że w tym tygodniu zbierze komplet dokumentów, który ma trafić do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego.

Zobacz również:

Straż pożarna na stadionie

Wojna na stadionie. O pieniądze!

Jest nadzieja dla elektryków?

Awantury na stadionie ciąg dalszy

Max Bögl bez podwykonawcy!

Bunt na budowie stadionu?

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama