Niespodziewana porażka Turowa!

Robert Skrzyński | Utworzono: 2013-12-13 20:50 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Wicemistrzowie Polski niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Asseco Gdynia 52:68. Najwięcej punktów dla Turowa zdobyli Damian Kulig 17 i John Prince 16.

Zespół Turowa był zdecydowanym faworytem tego spotkania. Drużyna Asseco, która przez wiele lat zdobywała tytuł mistrza kraju jest w fazie ogromnej przebudowy a trzon zespołu prowadzonego przez Davida Dedka tworzą młodzi gracze.

Nic zatem dziwnego, że Turów od początku starał się narzucić zespołowi z Gdyni swój styl gry. Zespół Asseco bronił się jednak mądrze i nie pozwolił wicemistrzom Polski na zdominowanie się na własnym parkiecie. Ciężar zdobywania punktów w drużynie ze Zgorzelca wziął na siebie były zawodnik Asseco Filip Dylewicz. Po 6 minutach gru Turów prowadził 8:6 a Dylewicz miał na swoim koncie 5 punktów. Głównym grzechem Turowa były błędy w obronie i niefrasobliwość w ataku. Końcowe fragmenty pierwszej kwarty potwierdziły przewagę Zgorzelczan. Ostatecznie po 1 kwarcie Turów prowadził 15:10.

Pierwsze dwie minuty drugiej kwarty to jednak zdecydowana dominacja Asseco. Zespół z Gdyni zdobył 6 punktów z rzędu i objął prowadzenie 16:15. Na szczęście Zgorzelczanie zaczęli grać konsekwentniej w obronie i skuteczniej w ataku i na 5 minut przed końcem drugiej kwarty prowadzili 25:22. Najskuteczniejszymi zawodnikami Turowa w tym fragmencie spotkania byli John Prince i Damian Kulig, którzy mieli na koncie po 7 punktów. Koszykarze Asseco zerwali się do odrabiania strat, zdobyli kilka punktów i po 20 minutach meczu był remis 27:27.

Przez pierwsze dwie minuty trzeciej kwarty punkty zdobył tylko środkowy Asseco Roman Szymański i zespół z Gdyni prowadził 29:27. Kolejnych 5 punktów z rzędu zdobył zespół Turowa i na 5 minut przed końcem 3 kwarty wicemistrzowie Polski wygrywali 32:29. Końcowy fragment należał jednak do zespołu z Gdyni i na 10 minut przed końcem spotkania zespół Asseco prowadził 43:38.

Wydawało się, że w ostatniej kwarcie Turów ruszy do odrabiania strat. Zespół Asseco grał jednak mądrze i konsekwentnie. Na 5 minut przed końcem spotkania zespół z Gdyni prowadził 52:43. Gdy do zakończenia meczu pozostało 180 sekund drużyna Asseco miała 10 punktów przewagi. Ostatecznie Turów przegrał 52:68.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama