Skandal podczas Dziesiątki WroActive

| Utworzono: 2014-03-16 15:52 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Przemysław Gałecki

W trudnych warunkach atmosferycznych i z nieoczekiwanymi problemami zakończyła się "Dziesiątka" WroActive. Biegacze startowali i finiszowali w wyścigu na 10 kilometrów w okolicach Stadionu Miejskiego, jednak czołówka przebiegła o jedną pętlę za dużo.

- Takie błędy nie powinny się zdarzać, ale pierwsze koty za płoty, mam nadzieję, że w kolejnej edycji będzie już wszystko w porządku - mówił na mecie 85-letni Michał Stadniczuk, który biega już grubo ponad pół wieku.

Ostatecznie zwyciężył Kenijczyk David Metto, który pokonał wydłużony dystans w 32 dwie minuty.

PRZECZYTAJ: Oświadczenie organizatora

Około godziny 19:00 zawodnicy zaczęli otrzymywać sms-y ze skorygowanymi wynikami zawodów. - Nie zmieniamy co prawda oficjalnych rezultatów, żeby nie wprowadzać dodatkowego zamieszania, ale chcemy, żeby zawodnicy mogli zobaczyć swoje faktyczne miejsce w stawce. Dlatego przygotowaliśmy wyniki,w których odjęliśmy od rezultatów około 300 osób czas w jakim przebiegli dodatkowe okrążenie wokół stadionu. Jednocześnie jeszcze raz przepraszamy za naszą pomyłkę - mówi Radiu Wrocław organizatorka zawodów Danuta Pilarz-Małkiewicz.

SKORYGOWANE WYNIKI DZIESIĄTKI WroActiv (KLIKNIJ)


- Miejsce nie jest oczywiście najważniejsze, ale na profesjonalnie przygotowanych zawodach nie powinno dochodzić do takich sytuacji - mówili na mecie biegacze.

Dodatkowy kilometr mogło przebiec nawet 300 zawodników, którzy na mecie na gorąco komentowali problemy.

Danuta Pilarz-Małkiewicz, prezes fundacji WroActiv i organizatorka zawodów mówi, że zabrakło trzech pachołków, które oddzieliłyby koniec trasy.

KLIKNIJ W OBRAZEK PONIŻEJ

- Przyznaję, zawinił czynnik ludzki. Ale poza tym impreza była dobrze  zorganizowana – dodaje Pilarz Małkiewicz.

Mimo silnego wiatru i opadów deszczu na starcie pojawiło się około 2000 zawodników. Biegacze startowali i finiszowali w okolicach wrocławskiego Stadionu Miejskiego.

Do podobnej wpadki doszło również w ubiegłym roku. Wtedy organizatorzy musieli odwołać Wrocławski Półmaraton.


Komentuje: Przemysław Gałecki:

15 lat zawodowo zajmowałem się sportem i widziałem na trasach biegowych naprawdę różne dziwne rzeczy. W Acapulco na mecie okazało się, że wyścig był dłuższy niż w oficjalnym komunikacie o kilkaset metrów, w Kairze zamieszanie organizacyjne spowodowało, że startowaliśmy już po zmroku – trasę biegu oświetlały specjalnie ustawione samochody... Czy jednak Wrocław naprawdę chce być porównywany do Meksyku czy Egiptu?

Tam co prawda były to zawody zdecydowanie wyższej rangi, ale wystarczyło stanąć na mecie dzisiejszej „Dziesiątki WroActiv”, żeby usłyszeć jakie emocje – nawet wśród amatorów – wzbudziła sędziowska pomyłka. „To skandal! Nigdy więcej we Wrocławiu! Żenująca sytuacja.” – to tylko kilka, i to najlżejszych komentarzy. Przesadzają? Bzdura. Zawodnicy przejechali często kilkaset kilometrów, specjalnie zmienili swoje kalendarze startowe, żeby na teoretycznie szybkiej, ATESTOWANEJ trasie we Wrocławiu pobić swoje rekordy życiowe.

No cóż, może za rok się uda. Czy jednak wtedy zaryzykuje ktoś przyjazd na Dolny Śląsk? Żółta kartka Szanowni Organizatorzy, ale i nauczka na przyszłość jak w kilka minut położyć na łopatki dobrze przygotowaną, fajnie przeprowadzoną imprezę. Mimo wszystko trzymam kciuki i czekam na kolejną dziesiątkę – bo po frekwencji widać jak bardzo Polacy chcą biegać… profesjonalnie.

REKLAMA
Zdjęcia
Załączniki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Dominik
2014-03-16 22:04:51
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -4
No fakt porażka, tez zrobiłem dodatkowe kółko wokół stadionu. W związku z długą kolejką startujących zawodnicy z przodu dogonili tych z końca i w tym momencie nie wiadomo było gdzie biec bo wszyscy biegli nadal przed tobą wokół stadionu. Wystarczyło postawić jakieś bramki albo wolontariuszy. Szkoda, że kolejny bieg we Wrocławiu pozostawił niesmak. Dla mnie to rozrywka ale dla zawodowych biegaczy taka sytuacja to klapa. W końcu za pierwsze miejsca są nagrody finansowe.
~WojtaS
2014-03-16 21:49:31
z adresu IP: (213.195.xxx.xxx)
Ocena: -1
Gdzie popełnili błąd na Al. Śląska pobiegli jeszcze jedno kolko jakby czy jak? bo nie bardzo wiem
~@www
2014-03-16 20:18:30
z adresu IP: (89.171.xxx.xxx)
Ocena: -5
nie umiem znaleźć tej gry słów...?
~www
2014-03-16 20:08:58
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: 9
Ale to nie "Wrocław" organizował? To Fundacja WroActiv jest odpowiedzialna za "taki " przebieg zawodów! "Przyznaję, zawinił czynnik ludzki. Ale poza tym impreza była dobrze zorganizowana " mówi prees fundacji a nie urzędnik UM Wrocław, choć wielu by chciało ….. obarczyć Gminę jako Urząd ( mżna oczywiście doszukiwać się problemu z wyborem organizatora ) . Ciekawy jest też ( subtelna gra słów Wrocław, organizator ) komentarz "specjalisty PG.
~zając"
2014-03-16 18:53:50
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: -1
co innego jest przebiec kilkaset metrów więcej a czym innym jest kiedy najszybsi zawodnicy wpadają w tłum wolniejszych, to robi się niebezpieczne i tak było. Były upadki, były zderzenia nie wspomnę o zwykłych kuksańcach. Nie tak się tłumaczy wpadkę(kilka pachołkow) to ja się pytam gdzie było tych kilku pachołków(ludzi organizatorów) żeby nie dopuścić di takiej sytuacji? I dlaczego na siłę staramy się promować nowy stadion(niewypał) obiegając go, przecież przy 2 tys. startujących mądrzejszym było wystartować biegaczy tzw. "szerokim gardłem" prosto na ulicę Sląską
Reklama