Wrocław: Zmarł lekarz zarażony wirusem AH1N1

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2009-12-06 09:33 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Archiwum prw.pl (Fot. Katarzyna Górowicz)

Zmarł w sobotę w Szpitalu Klinicznym nr 1 we Wrocławiu. Oficjalną przyczyną śmierci jest niewydolność oddechowa spowodowana powikłaniami wywołanymi przez grypę. Lekarz cierpiał też na niewydolnośc nerek.

Już od kilku dni lekarze opiekujący się zarażanym powtarzali tylko, że jego stan jest bardzo ciężki a rokowania złe. 32-letni kardiochirurg był utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. Od ponad tygodnia był podłączony do specjalistycznej aparatury. Właśnie ze względu na sprzęt jakim dysponuje wrocławska klinika zdecydowano się na przewiezienie go ze szpitala w Kępnie, gdzie trafił na OIMO prosto z dyżuru.

Transport był bardzo dramatyczny - pokonanie niespełna 80 kilometrów zajęło ratownikom 9 godzin. W karetce zawiodły baterie płuco-serca - ratownicy ładowali je na stacjach benzynowych. Medycy twierdzą, że przewóz nie pogorszył stanu zdrowia pacjenta.

Jednak ostatecznie lekarze przegrali walkę o uratowanie chorego kolegi.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Edi
2009-12-07 15:00:11
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wyrazy współczucia dla Rodziny [*]
~mala
2009-12-07 07:31:07
z adresu IP: (87.207.xxx.xxx)
Ocena: 0
profesjonalizmu brak! podaja takie informacje dla wzburzenia adrenaliny... tylko po co, zeby denerwowac rodzine? wyrazy wspolczucie dla ZONY i SYNA: [*] :(
~Alf
2009-12-06 20:33:19
z adresu IP: (95.40.xxx.xxx)
Ocena: 0
Pani Redaktor znowu klapa!Transport ,niestety nieżyjącego już lekarza ,trwał ok.3 godzin jak podały inne media.To też b.długo ,ale nie 9 godzin!!!!Gdzie profesjonalizm ????
Reklama