Wróble wynoszą się z dużych miast (POSŁUCHAJ)

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2014-07-18 07:05 | Zmodyfikowano: 2014-07-18 07:18
Wróble wynoszą się z dużych miast (POSŁUCHAJ) - fot. Alina Zienowicz (Wikimedia Commons)
fot. Alina Zienowicz (Wikimedia Commons)

Pani Kazimiera Salamon codziennie wykłada pokarm dla ptaków na jednym z podwórek przy legnickim Nowym Świecie. Kobieta zauważyła, że od dawna do jej stołówki nie zaglądają najmniejsze ptaki:

Bo wróbel - choć mały - swój rozum ma. I mimo, że to jedynie ptasi rozumek, potrafi wyciągnąć prosty wniosek: nadeszły ciężkie czasy. Krzysztof Strynkowski, pełnomocnik Zarządu Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu przyznaje, że w ostatnich 10 latach mocno przetrzebiły się ptasie szeregi...

A były czasy, gdy niemal każdy wróbel mógł liczyć na własne "M". Czasem nawet z balkonem. Hanna Boroń z Wydziału Ochrony Środowiska w legnickim starostwie, kiedyś dzieliła swój prywatny metraż z całą ptasią rodziną:

Ze swojego balkonu - ale w innej części Legnicy - wróbli wypatruje pan Jerzy...

Z wróblem często mylony jest o wiele częściej występujący w Polsce mazurek (również należący do rodziny wróblowatych:

Najpewniejszą cechą rozpoznawczą mazurka jest czarna plamka na białym policzku (wróbel ma policzek jednolicie szary). Poza tym mazurek ma brązowy wierzch głowy (wróbel – szary), a na skrzydłach dwie białe pręgi (u wróbla pręga jest tylko jedna). Obie płci ubarwione jednakowo. Wierzch ciała ciemnobrązowy z paskowaniem, spód jednolicie brązowoszary. Wokół szyi biała obroża, na podgardlu mały czarny śliniaczek (u wróbla jest on dużo większy). Dziób czarny, nogi jasnobrązowe. Młode podobne do dorosłych, ale nieco jaśniejsze. (źródło: Wikipedia)

Na zdjęciu z lewej strony wróbel zwyczajny, na fotografii z prawej - mazurek:

Zdjęcia:
Wróbel zwyczajny: Adam Kumiszcza/Wikipedia
Mazurek: Andreas Trepte/Wikipedia

Na szczęście w Polsce podobnej groźby nie ma. Przede wszystkim dlatego, że wróbel, patrząc historycznie, zdążył się w naszym kraju zaledwie zadomowić. Tak przynajmniej zapewnia Krzysztof Strynkowski:

Nawet jeśli wróbel się wyprowadzi, to z pewnością Natura nie pozwoli na jakiekolwiek pustostany. Przynajmniej w Legnicy, gdzie o pozycję po wróblach - przy ptasim stole już rozpoczęła się walka między innymi gatunkami. Arkadiusz Rodak, miłośnik przyrody, ale też i rzecznik urzędu miasta ma już swojego faworyta:

Kwestią sporną pozostaje jedynie ewentualna konieczność wymiany strachów na wróble na strachy na kosy.

K.I. Gałczyński "O WRÓBELKU"

Wróbelek jest mała ptaszyna,
wróbelek istotka niewielka,
on brzydką stonogę pochłania,
lecz nikt nie popiera wróbelka.

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,
że wróbelek jest druh nasz szczery?!
...................................................
Kochajcie wróbelka, dziewczęta,
kochajcie, do jasnej cholery!

 


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomasz.W2021-04-10 14:18:16 z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
We Wrocławiu wróble nie mają łatwego życia , ponieważ masowo wycina się specyficzne krzewy w terenie i pod domami które dawały schronienie i były wiecznie zielone oraz gęste . Wycina się bądź przerzedza krzewy które co ciekawe nie rosną już od wielu lat a nagle zaczęły komuś przeszkadzać i nawet te które nie zasłaniają okien. Dla przykładu krzewy pod domem posadzone dawno temu które osiągnęły maksymalną wysokość np. 20 lat temu - nagle zaczynają przeszkadzać i w to czasach gdzie jak wiadomo jest postępująca zmiana klimatu i zieleń w tym drzewa ,krzewy odgrywają korzystną rolę w bilansie klimatycznym . Niestety urzędnicy z miejskiej zieleni i z wielu spółdzielni mieszkaniowych nie sprzyjają ptakom , natomiast są zbyt wyrozumiali do osób którym krzewy z różnych powodów przeszkadzają lub te osoby chcą zrobić na złość innym na zasadzie muszę zaistnieć i być ważnym w decydowaniu . Niektóre osoby mają tendencje pieniacze ,roszczeniowe kierując swoje negatywne i destrukcyjne zaangażowanie i działanie na zieleń . Niektórzy nie chcą grabić liści ,więc wycinają lub robią drzewa w kształcie zapałek . Dlatego też szukają jakiekolwiek pretekstu do usuwania i upiększają tern za pomocą wycinek a na ich miejsca sadzą jakieś rachityczne i drobne roślinki lub nic nie sadzą . Tzw. "betonoza " w wielu miastach gdzie zabetonowuje się centrum miast i wycina wszystko jak leci jest coraz częstszym zjawiskiem, gdzie człowiek nie ma się gdzie schować przed upałem . Żar od słońca odbity o nagrzanego betonu potęguje upał ,gdzie i parasol kawiarniany nie pomoże a drzewek liściastych nie ma i trawy nie ma a jak są to w donicach . Ludzie jak lemingi głośno się mówi o wzroście temperatury na ziemi i o smogu i widać gołym okiem zmiany klimatyczne ale i tak będą brnęli do przepaści aby się unicestwić nie widząc teraz zagrożeń i destrukcyjnego działania na przyrodę i zieleń. Niektórzy nie wiedzą lub zapominają ,że ptaki zjadają larwy i owady i gdyby ich zabrakło na ziemi to czekałaby nas plaga ,więc szanujmy te które jeszcze nie wyginały i również cieszą nas śpiewem ,ruchem i wyglądem