Kto i po co założył podsłuch w urzędzie gminy? (POSŁUCHAJ)

Piotr Słowiński | Utworzono: 2014-09-11 13:12 | Zmodyfikowano: 2014-09-12 10:52
A|A|A

Fot. Tu znaleziono podsłuch (Radio Wrocław)

Historia jak z filmu szpiegowskiego - władze Karpacza znalazły w swoim urzędzie urządzenie podsłuchowe. Jak ustaliło Radio Wrocław, od kilku tygodni dochodziło do wycieku informacji z tamtejszego ratusza. Zaniepokojeni urzędnicy wezwali profesjonalną firmę, która sprawdziła wszystkie pomieszczenia w budynku. Nadajnik z mikrofonem znaleziono w gabinecie sekretarza gminy.

Podsłuch działał co najmniej od dwóch miesięcy. Na początku wysyłał sygnał nawet na 100 metrów. Został zamontowany w gabinecie sekretarz miasta. Jak mówi zastępca burmistrza, Ryszard Rzepczyński, sprawa wyszła na jaw przypadkiem, kiedy na innym piętrze, w telefonie urzędniczka usłyszała burmistrza:

Po sprawdzeniu telefonu została wynajęta firma detektywistyczna, która odnalazła nadajnik z mikrofonem leżący pod biurkiem pani sekretarz w plątaninie przewodów. Bateria w urządzeniu była już niemal rozładowana i nadawała sygnał co najwyżej na 2 metry. Nie można wykluczyć, jak mówi burmistrz Rzepczyński, że w urzędzie były wcześniej inne podsłuchy, jeśli jednak się rozładowały ich odnalezienie jest niemal niemożliwe.

Nie wiadomo kto i w jakim celu go założył. Opozycyjny radny i kontrkandydat burmistrza w wyborach samorządowych Grzegorz Kubik przyznaje, że pytał kiedyś o czym burmistrz rozmawia ze swoim zastępcą w samochodzie, ale jak podkreśla nie dotyczyło to treści rozmów, a wyjazdów służbowych obu panów:

Ratusz zorganizował konferencję prasową w tej sprawie. Poniżej niektóre wypowiedzi:

Burmistrz Karpacza Bogdan Malinowski: W sierpniu zostałem poinformowany przez urzędniczkę, że w czasie rozmowy telefonicznej usłyszała w bezprzewodowym telefonie inną rozmowę, z innego pomieszczenia. Poprosiłem specjalistyczną firmę o sprawdzenie kilku pomieszczeń w urzędzie miasta. Urządzenie zostało odkryte w gabinecie sekretarz miasta. 11 września poinformowałem o tym prokuraturę.

Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza: Trudno mówić o motywacji osób, które stosują nielegalne metody zdobywania informacji. Interesanci mają nieograniczony dostęp do biur urzędnika. Urządzenie, które zostało znalezione mogło działać od 2 miesięcy. Eksperci stwierdzili to po poziomie zużycia baterii. Trudno na tej podstawie formułować jakieś wnioski. Urządzenie to było między kablami zasilającymi komputer, telefonicznymi itp. Może być tak, że przez ten podsłuch zostały ujawnione informacje, które nie miały prawa być ujawnione.

Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza: Każdy, kto by wybrał odpowiednią częstotliwość w urządzeniu odbiorczym, mógłby słuchać tego, co było podsłuchiwane.

Mecenas Janusz Konkol: Została wynajęta firma detektywistyczna, bo mieliśmy podejrzenie, że istnieje urządzenie podsłuchowe, bezprzewodowe. Dopiero odnalezienie tego urządzenia oraz jego zbadanie pozwoliły na stwierdzenie, że zostało ono celowo umieszczone, a miejsce w którym się znajdowało wskazuje na zamiar jego ukrycia. Byłoby świetną rzeczą znalezienie odcisków palców, ale sam proces wykrywania tego urządzenia zniszczył ślady. Wydaje mi się, że organa ścigania mają wystarczającą paletę środków, by stwierdzić, czy doszło do przestępstwa i odnaleźć sprawców. Okoliczności sprawy nie pozwalają na żadne dywagacje personalne i wskazywanie kto może za tym stać.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jarci
2016-01-20 21:04:10
z adresu IP: (89.73.xxx.xxx)
Ocena: 0
Afer w Karpaczu, afera z podsluchiwaniu politykow, podsluchiwnaie dziennikarzy. Ogolnie podsłuchiwanie stąło się modne. Sam ze zwgledu na charakter swojej pracy korzystam z wykrywacza podsłuchów Raksa (kupiłem go w sklepie detektywistycznym Alfatronik) i sie sprawdza, juz kilka razy udało mi sie za jego pomoca wykryc tzw. pluskwe.
~jagoda123 klasa 5
2015-07-10 15:17:27
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 0
Kto założył walim
~Żałosne
2014-09-12 11:04:23
z adresu IP: (83.13.xxx.xxx)
Ocena: 4
Sprawa szyta grubymi nićmi. Panowie z Urzędu boją się utraty władzy. Dlaczego nie wezwano na miejsce policji, nie zbadano odcisków palców, a dowód w postaci aparatury podsłuchowej przesłano do prokuratury w kopercie?
~adela
2014-09-12 06:56:02
z adresu IP: (83.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
to napewno kolega raku))))
~Kasia
2014-09-11 14:21:39
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -1
To nie afera, to standard teraz
~Kasia
2014-09-11 14:21:09
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 4
Afera? To nie jest afera. Jak rząd podsłuchiwali to była afera? Chyba nie? Bo konsekwencji wobec winnych i podsłuchanych nie ma , ucięto temat, więc jaka afera?
~xxx
2014-09-11 13:34:38
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -4
Podsłuch w urzędzie gminy w Karpaczu - władze kurortu na razie nie chcą komentować sprawy. - jakiego kurortu? Czyżby urząd publiczny był miejscem wypoczynku?
~krystyna
2014-09-11 13:17:07
z adresu IP: (194.181.xxx.xxx)
Ocena: 3
Huuurrraaaaa! Nareszcie coś się dzieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Reklama