Chory na Alzheimera teść zgubił volvo, rodzina szuka auta

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-09-22 09:48 | Zmodyfikowano: 2014-09-22 10:04
A|A|A

Zdjęciel ilustracyjne (fot. Mangan2002/Wikipedia)

Od trzech miesięcy przeczesują wrocławskie ulice w poszukiwaniu... samochodu. Rodzina państwa Lewickich z Nysy zwróciła się do nas z prośbą o pomoc w poszukiwaniach auta - sami już nie dają rady. Jak mówią, nie znają miasta i zaczynają kręcić się w kółko.

Magdalena Lewicka tłumaczy, że jej teść chory na Alzheimera 15 czerwca przyjechał do Wrocławia na zakupy i zgubił się, ocknął się dopiero następnego dnia i przypomniał sobie numer telefonu do domu. Niestety nie pamięta, gdzie zostawił auto. Zakupy robił prawdopodobnie w Bielanach Wrocławskich.

- Na początku twierdził, że mniej więcej wie, gdzie jest samochód. Podawał jakieś ulice. I tak co kilka dni przyjeżdżamy tutaj i w miarę możliwości szukamy tego samochodu. Już takich wycieczek było ponad 20 - opowiadają Lewiccy. Sprawę zgłaszali na policję, ale nie jest to zaginięcie czy kradzież, tylko - jak mówią - złe zaparkowanie. Ich zdaniem samochód jest warty ok. 8-9 tys. zł. Niestety, nie mają fotografii, dlatego publikujemy zdjęcie samochodu, który wygląda podobnie do zagubionego. Auto państwa Lewickich to rocznik 1997.

Wszystkie okoliczności opisują w rozmowie z Radiem Wrocław:

Może wystarczy wyjrzeć przez okno i zobaczyć czy na podwórku, parkingu pod blokiem nie stoi granatowy Volvo 850 TDI (kombi). Znalazca proszony jest o kontakt z nasza redakcją. Pani Lewicka zgodziła się też na podanie numeru rejestracyjnego: ONY 8Y63

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Kazimierz57
2014-10-02 17:18:46
z adresu IP: (91.202.xxx.xxx)
Ocena: -4
No, tylko tak dalej! Posiadajacy prawo jazdy+Alzheimer to naprawdę nadaje się pod obrady Sejmu! Jak to możliwe? Gość siada za kierownicą, jest poważnie chory, wszyscy dookoła też wiedzą i dziwią się...że nie ma samochodu. A może Q..na nać wypadałoby zabrać gościowi prawo jazdy i schować! Jest jeszcze zastanawiający fakt, że gość zapewne leczy się u specjalisty, dlaczego lekarz nie zabronił mu siadać za kołem?! Wiem o sprawie 80-cio letniego staruszka, wszczepiony rozrusznik serca+zaniki pamięci a rodzina i lekarze ...maja to ..gdzieś! Jechałem za tym jegomościem: zmiana kierunku jazdy i włączanie się do ruchu to dreszcz na plecach, na przejściu dla pieszych byłby potrącił kobietę pchającą wózek z dzieckiem. Zadzwoniłem na policję, ale nie znam zakończenia sprawy. Czasami się zastanawiam, ilu takich jegomości w naszym kraju zagraż nam na drodze.
~fred
2014-10-01 21:47:33
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: -1
Jak się nazywa ten Niemiec, co mi wszystko chowa?
~57486-9
2014-09-30 18:29:29
z adresu IP: (176.111.xxx.xxx)
Ocena: 0
gw7uy8rdfgxwftjos
~koni2305
2014-09-29 11:14:25
z adresu IP: (164.126.xxx.xxx)
Ocena: -5
Skoro nie pamięta co się stało z autem, można zgłosić na policję kradzież bo skąd ma wiedzieć że właśnie tak nie było. Ktoś mógł go napaść on stracił przytomność i nie pamięta co się działo. Moim zdaniem osoby z Alzheimerem nie powinny prowadzić, tak samo jak ci z ADHD.
~Prawda
2014-09-24 00:25:43
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: -3
Miałem kiedyś podobną sytuację, pół dnia szukałem auta po Poznaniu. Zapiłem mocno i nie wiedziałem gdzie auto zostawiłem....
~aaa
2014-09-23 22:42:21
z adresu IP: (193.218.xxx.xxx)
Ocena: -3
to jest fotka 850 a w 1997 to był już V70 (lekko inny przód)
~edek
2014-09-23 13:19:00
z adresu IP: (83.25.xxx.xxx)
Ocena: 6
@Kazimierz-niestety ta choroba jest mocno nieprzewidywalna. Znam sytuację, w której osoba chora na alzheimera funkcjonowała bardzo dobrze, była samodzielna aż pewnego dnia chcąc zagotować wodę postawiła czajnik elektryczny na kuchence gazowej, chociaż od kilkunastu lat czajnika na palnik nie używała w ogóle. I teraz wyobraź sobie sytuację, że taka osoba myli w samochodzie pedały i zamiast zahamować dodaje gazu i wjeżdża w grupę dzieci przechodzących na przejściu dla pieszych, albo totalnie jej się kwasi co i jak działa i zaczyna hamować za pomocą kierownicy i zjeżdża na chodnik. Moim zdaniem po zdiagnozowanej chorobie z automatu powinno się tracić uprawnienia. I nie powinno być sytuacji, że np. przechodzi badania co rok i jeśli jest ok to może kolejny rok jeździć, bo tak jak napisałem-tutaj pogorszenie i to znaczne może wystąpić z dnia na dzień.
~Gość
2014-09-22 21:38:29
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: -1
Gdybyś czytał ze zrozumieniem, "~Ściema" - zauważyłbyś, że zdjęcie jest poglądowe!.
~Do ściema
2014-09-22 21:36:43
z adresu IP: (46.113.xxx.xxx)
Ocena: 3
Czytaj ze zrozumieniem "Niestety, nie mają fotografii, dlatego publikujemy zdjęcie samochodu, który wygląda podobnie do zagubionego"
~Ściema.
2014-09-22 19:50:37
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: -7
Gdyby jego szukali ,to po co udostępniając zdjęcie auta zasłaniali by numery rejestracyjne ? ;)
~kazimierz
2014-09-22 13:35:46
z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Ocena: 6
zastanawiam się jaką wiedza dysponujesz nt choroby, pisząc takie sugestie do rodziny? Człowiek zupełnie prawidłowo funkcjonuje, problem jest z pamięcią. To nie jest tak, że nie pamięta zasad ruchu drogowego a tym bardziej po której stronie jezdzimy. Temat bardzo złożony, ale zupełnie bezpieczny na drodze.
~yyy
2014-09-22 11:53:49
z adresu IP: (62.87.xxx.xxx)
Ocena: -9
Już nie przesadzajmy. To, że chłop zapomniał auta, nie znaczy, że nie umie prowadzić. Ma pewnie długo prawo jazdy i da radę. Nie jest przecież 25-letnim frustratem bez pracy w zdezelowanym Golfie.
~xxx
2014-09-22 10:17:51
z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Ocena: 11
Miejmy nadzieje ze auto odnajdzie się. Ale proponuję rodzinie kategoryczne uniemożliwienie kierowania autem temu panu z Altzheimerem, bo kto wie czy będzie pamiętał że obowiązuje ruch prawostronny, To nie jest śmieszne - lekkomyślność leży po stronie tych zdrowych.
Reklama