Ebola po polsku i oby tylko taka (PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-10-14 07:15 | Zmodyfikowano: 2014-10-14 07:17
Ebola po polsku i oby tylko taka (PRZEGLĄD PRASY) - archiwum prw.pl
archiwum prw.pl

Jak od zarażonego dżumą odsunęli się koledzy biznesmeni od Sławomira Nowaka. Z posady za grube pieniądze nic nie wyszło, więc poseł jest dalej posłem i świeci oczami przed dziennikarzami przypominającymi jego deklarację złożenia mandatu. Dzisiaj gazety podają, że rządowej posady w pijarze (PR) nie dostał Michał Kamiński, ale zdołał się zaczepić w międzynarodowej firmie pijarowskiej. Gorzej wiedzie się Jackowi Kurskiemu, który wobec zderzenia się z murem czyli życiem pozaparlamentarnym, przymila się prezesowi i je własny ogon twierdząc, że nigdy nie krytykował ostro Jarosława Kaczyńskiego. Co najwyżej dokonywał politycznej analizy. Chłopaki się wiercą, kombinują bo coś się skończyło a nowego początku od razu nie widać. Każdy polityk powinien co jakiś czas zaliczać twarde lądowanie, dla otrzeźwienia. Tu przechodzę do Rzeczpospolitej, która pisze dzisiaj o cudownych uzdrowieniach pracowników mundurowych. Wystarczyły przepisy zmniejszające wynagrodzenia za czas choroby, a już 30% mniej funkcjonariuszy bierze L-4. Ale jak gdzieś krzywa spada, to w innym miejscu musi rosnąć. Rzepa pisze, że w szkolnych sklepikach tylko 1 % uczniów kupuje zdrową żywność. 99% to nabywcy czipsów, batoników i podobnej waty dietetycznej. Minister Rostkowska chce to zmienić na lepsze, ale - co zaskakuje - jest opór rodziców. Czyli ty sobie mów, a ja zdrów.

Skaczę ja sobie z tematu na temat, z mało ważnego na błahy albo banalny, ale pora przyznać, że nastrój dnia jest inny. Czy nasi pójdą za ciosem? Czy - jak pisze Wyborcza - uderzą w Szkocję euforią? Czy - jak zastanawia się Rzeczpospolita - nie będziemy mieli kaca po szkockiej? Rzepa przy okazji rozmawia z Dorotą Babilas, znawczynią kultury krajów anglosaskich. Mówi ona, że skąpstwo Szkotów to krzywdzący stereotyp. Szkoci nie są skąpi, tylko oszczędni. Niechby więc oszczędzili nam przykrego przebudzenia, zimnego prysznica, kubła zimnej wody. Bo potem odezwie się z oddali pewien pan i powie: "a mówiłem, że najważniejsza jest ciepła woda w kranie".

Do usłyszenia się z Państwem...


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.