Zamieszanie w sejmiku. Koalicja się rozpadnie, zanim powstała?

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-12-12 07:59 | Zmodyfikowano: 2014-12-12 08:53
A|A|A

Zdjęcie ilustracyjne; fot. UMWD

Sytuacja polityczna w sejmiku województwa jest arcyciekawa - nie wiadomo ostatecznie kto, z kim, kiedy i dlaczego wejdzie w koalicję, ale wiadomo, że telefony się grzeją i liczba spotkań przeróżnych środowisk politycznych w regionie jest ogromna. Platforma Obywatelska i PSL jasno deklarują - idziemy razem, będziemy rządzić, mamy policzone głosy - nic złego się nie dzieje, a te informacje o kłótniach i sporach to złe języki - mówi m.in. marszałek województwa z PO Cezary Przybylski:

Platforma chciałaby, żeby było tak jak mówi marszałek, ale tak nie jest - partia jest wewnętrznie skłócona, są nieporozumienia z radnymi Rafała Dutkiewicza, co widać było na pierwszej sesji sejmiku, gdy nie wybrano przewodniczącego, którego miała wskazać koalicja (KLIKNIJ I CZYTAJ WIĘCEJ). Sejmik zerwano, a obrady mają zostać wznowione w poniedziałek - ważnym graczem w tym całym galimatiasie są Bezpartyjni Samorządowcy, kiedyś w przyjaźni z prezydentem Wrocławia a teraz w opozycji, która opozycją być nie chce - stąd próba budowania koalicji poza Platformą Obywatelską, bo bezpartyjnym to co proponuje PO i PSL się nie podoba i nikt tego nie ukrywa. Mówi Patryk Wild:

Ale namawiać i proponować szeroką koalicję i stanowiska w zarządzie to już na pewno - tutaj z Bezpartyjnych Samorządowców rozmawia i Patryk Wild, ale jest też zaangażowany mocno prezydent Lubina Robert Raczyński. Platforma Obywatelska nie jest do końca pewna i swoich ludzi - jest część radnych związanych z Grzegorzem Schetyną, który nie jest, mówiąc delikatnie, fanem porozumienia z Rafałem Dutkiewiczem. Jest też kłopot z ludźmi prezydenta - tutaj mamy choćby Pawła Wróblewskiego, który z jednej strony deklaruje, że jest w koalicji z PO, a z drugiej strony rozmawia z opozycją. Posłuchajmy jego tłumaczeń, dlaczego na wadze stawia się głównie stanowiska w tych rozmowach:

Nic nie jest więc pewnego w sejmiku, a jak nic nie jest pewnego, to się wykłada na stół albo stanowiska, albo zaczyna się grozić radnym. W grę wchodzi nie byle jaka sprawa czyli, fakt że Platforma Obywatelska może stracić władzę na Dolnym Śląsku - PO i ludzie Dutkiewicza mają 16 mandatów, PSL ma 5 radnych i niby jest większość, ale dość niepewna. Jest jeszcze dwóch radnych SLD - zarówno Platforma, jak i Rafał Dutkiewicz rozmawiają z Markiem Dyduchem, który nie ukrywa, że to jest dla niego szansa. Radny mówi tak: "daje spokój koalicji i gwarancję, że głosowania w sejmiku pójdą dla nich dobrze ale...". No właśnie, posłuchajmy tego "ale":

Z tego co wiemy, na razie ta propozycja nie została przyjęta - w zarządzie województwa jest 5 miejsc i nie da się tego rozciągnąć. A zobowiązania Platformy są takie, że zachowuje stanowisko marszałka i jeszcze jedną osobę. Jedną chcą ludzie prezydenta a dwie PSL, więc do tego pięcioosobowego tanga już więcej nikogo nie da się dołożyć. Ewa Mańkowska z PSL o negocjacjach mówić nie chce, ale chce zacząć pracować...Aktualna wicewojewoda ma być wicemarszałkiem:

Opozycja zatem gra na bunt w sejmiku - idzie im chyba nieźle, nawet jeśli chodzi tylko o zamieszanie. Dziś radni PO w sejmiku województwa oficjalnie jadą na samorządową konwencję do Warszawy i jako jedni z nielicznych, albo nawet jedyni, spotkają się z premier Ewą Kopacz. Nie ma co ukrywać, że tematem na pewno będzie sytuacja na Dolnym Śląsku, gdzie oficjalnie PO jeszcze nie rządzi w nowej kadencji. Marek Dyduch z SLD nie ma wątpliwości, o co chodzi w spotkaniu z premier:

Marszałek Cezary Przybylski nie widzi niczego złego w wyjeździe radnych do Warszawy - musimy porozmawiać, a rozmawiać warto - mówi nam polityk PO:

Przerwana sesja sejmiku będzie kontynuowana w poniedziałek. Co się wydarzy? Dojdzie pewnie do wyboru przewodniczącej sejmiku - ponownie zostanie nią Barbara Zdrojewska z Platformy Obywatelskiej. Radni PO zapewniają, ze wybiorą też marszałka - tutaj kandydatem jest Cezary Przybylski. Ale z tym to poczekamy zobaczymy - cały czas też zmieniają się propozycje członków zarządu - na pewno będzie to Ewa Mańkowska i Tadeusz Samborski z PSL i  Jerzy Michalak, czyli człowiek Rafała Dutkiewicza. Zostaje miejsce dla PO - mówiło się, że będzie to człowiek prezydenta Wałbrzycha Andrzej Kosiór, ale teraz pojawiło się nowe nazwisko - chodzi o szefa spółki Stawy Milickie, Sławomira Mazurka. Członków zarządu województwa radni sejmiku na pewno nie wybiorą w poniedziałek.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~byłam tam
2014-12-12 20:23:04
z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
Ocena: 0
Niezły cyrk to zrobili Du-PO-mersi. Uciekali z sali przed głosowaniem aż się kurzyło.
~Romku
2014-12-12 20:12:19
z adresu IP: (37.209.xxx.xxx)
Ocena: 1
Romuś weź Kosióra do magistratu w wałbrzychu, jest cennym likwidatorem - kolega jak się patrzy na trudne chwile - a od Wrocławia to proszę z daleka
~wałbrzyszanin
2014-12-12 18:21:10
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 0
No Kosiór - kolega z naszej klasy Szełemeja, bardzo doświadczony samorządowiec, który w latach 90-tych prawie nie doprowadził do bankructwa gminy Mieroszów.
~cyrul
2014-12-12 16:08:16
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 132
banda gnid
~Packa
2014-12-12 13:42:02
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 2
żałosne..
~Cave
2014-12-12 12:34:23
z adresu IP: (84.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
No chyba że Romek swoje wepcha, wtedy będzie kabaret.
~koko
2014-12-12 09:35:09
z adresu IP: (89.78.xxx.xxx)
Ocena: 1
No, no skora jest tam Patryk Wild, to będzie cyrk, a nie sejmik!!!!!!
Reklama