Grechuta w stylu flamenco. Jak brzmi w hiszpańskim wydaniu?

Ewa Zając | Utworzono: 2015-03-25 11:00 | Zmodyfikowano: 2015-03-25 11:05
A|A|A

Jak brzmi Grechuta po hiszpańsku? Czy można połączyć klasyczne polskie piosenki ze stylem flamenco? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy na płycie "Raices", która ukaże się w najbliższy poniedziałek nakładem wrocławskiego wydawnictwa "Iberia Records". Autorką albumu jest Magdalena Lechowska, wokalistka, która dorastała i wychowywała się w Kolumbii, a karierę muzyczną postanowiła kontynuować w Polsce. Ten krążek ma być pomostem między moimi dwoma światami, ma łączyć sztuką flamenco z polską kulturą - mówi artystka:

Magdalena Lechowska do Kolumbii wyjechała jako dziecko i spędziła tam 12 lat. Mieszkała w Santander, gdzie nasiąkała tamtejszymi rytmami. "Moi rodzice zadbali o to, by w naszym domu nie nie zabrakło polskich płyt - mówi artystka - "obok muzyki klasycznej, znalazły się też płyty Ewa Demarczyk, Czesława Niemena czy Marka Grechuty. Słuchając tych dźwięków marzyłam o swoim życiu w Polsce, jak ono będzie odmienne od tego, które prowadziłam w Kolumbii":

Na płycie Magdaleny Lechowskiej znalazło się 11 utworów,w mi.in. słynne utwory Grechuty "Dni których nie znamy" czy "Ocalić od zapomnienia", a także znany polski przebój z lat 60. "Nigdy więcej" w wersji hiszpańskiej. Na krążku znalazły się też nastrojowe kubańskie bolera, meksykańska ranczera, tętniącą życiem kolumbijska kumbia i nostalgiczne tango argentyńskie. Jak mówi artystka - melodie i rytmy geograficznie odległe, lecz emocjonalnie bliskie sobie. Materiał został nagrany wraz z muzykami formacji flamenco-latino Aire Andaluz.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama